A czy ty znasz zasady pierwszej pomocy?

W każdej chwili może zdarzyć się, że ulegniemy wypadkowi. Losu nie da się oszukać. Jeśli już jednak ma się tak stać to chcielibyśmy, by została nam udzielona odpowiednia pomoc. Oczywiście personel medyczny posiada kompetencje i doświadczenie w takich sprawach, co jednak, jeśli ratunek musi być udzielony natychmiastowo, a każda chwila zwłoki działa na nasza niekorzyść? A gdyby chodziło o bliską ci osobę? Warto, a wręcz trzeba znać zasady pierwszej pomocy, bo taka wiedza potrafi często uratować życie. Nigdy przecież nie wiemy, jak długo przyjdzie nam czekać na karetkę pogotowia.

Brak czynności życiowych

Stan pacjenta określany jako „brak czynności życiowych” diagnozuje się w przypadku, gdy osoba która uległa wypadkowi lub nagle zemdlała nie oddycha lub jej serce przestało bić. Oczywiście mogą wystąpić oba te czynniki dlatego warto wiedzieć, jak się zachować. Najważniejsze jest tu ułożenie pacjenta – koniecznie na plecach, na twardym i równym podłożu. W takich wypadkach konieczna jest resuscytacja poszkodowanego, dlatego nawet jeśli pogoda nie jest sprzyjająca trzeba to robić bardzo precyzyjnie. Do tego celu musimy zastosować uciskanie klatki piersiowej, a by to zrobić trzeba dokładnie wymierzyć miejsce ułożenia dłoni. Dlatego po ułożeniu w odpowiedniej pozycji rozpinamy ubranie na klatce piersiowej w stopniu umożliwiającym zlokalizowanie punktu wyrostka mieczykowatego mostka. Punkt ucisku odnajdziemy:
– u dorosłego (dwie szerokości palca pod wyrostkiem mieczykowatym),
– u dziecka (tuż pod wyrostkiem),
– u niemowlęcia (tuż pod linia wyznaczona przez sutki dziecka).
By stwierdzić czy serce pracuje prawidło należy odnaleźć tętnicę szyjną i sprawdzić czy drga ona na skutek zwykłego przepływu krwi. Jeśli nie jesteśmy pewni czy dana osoba oddycha możemy przyłożyć lusterko do jej warg lub policzek (który jest szczególnie wrażliwym miejscem) i jednocześnie obserwować czy klatka piersiowa się unosi.

Resuscytacja

Znajomość zasad resuscytacji krążeniowo-oddechowej to absolutna podstawa. Jest to o tyle ważne, że błędy na tym etapie skutkują zazwyczaj uszkodzeniami ciała pacjenta. Nie należy się jednak tego obawiać, gdyż jesteśmy prawnie zobowiązani do udzielenia pomocy i nikt nie może posądzić nas o niewłaściwe udzielenie pomocy, jeśli nie jesteśmy lekarzami. Jeśli naciśniemy zbyt nisko możemy złamać wyrostek mieczykowaty. Jeśli umieścimy dłonie z boku, zamiast centralnie złamaniu mogą ulec żebra. Za wysoki ucisk może natomiast złamać mostek. Jeśli już odnajdziemy odpowiedni punkt układamy na nim podstawę dłoni, na niej umieszczamy drugą i splatamy palce – silniejsza dłoń powinna być na dole. Pochylamy się nad osobą reanimowaną w taki sposób by ręce były ustawione prostopadle do ciała pacjenta i proste w łokciach (ucisk prowadzimy całym ciężarem ciała; oczywiście z umiarem). U osoby dorosłej należy wykonywać masaż w taki sposób, by klatka piersiowa uginała się w głąb na nie więcej niż 5 cm i by przez minutę wykonać ok. 100 uciśnięć. Ważne jest tu również, by zachować ciągły kontakt z poszkodowanym i nie odrywać rąk od jego/jej klatki piersiowej.

Sztuczne oddychanie

Druga ważną sprawą podczas resuscytacji pacjenta jest zapewnienie drożności jego drogom oddechowym oraz (jeśli to konieczne) przywrócenie ich samodzielnego działania, kiedy dana osoba przestała oddychać. Sztuczne oddychanie wykonuje się w proporcjach 30 uciśnięć na 2 wdmuchnięcia powietrza do płuc poszkodowanego. Jeśli stwierdzimy, że pacjent nie oddycha procedurę rozpoczynamy od 2 oddechów ratowniczych. Procedura jest tu prosta:
– środkowy i wskazujący palec jednej ręki kładziemy na czole takiej osoby, a druga ręką odchylamy za spód szczęki głowę pacjenta do tyłu,
– przytrzymujemy w tej pozycji głowę poszkodowanego,
– obejmujemy swoimi ustami usta osoby, która nie oddycha i wdmuchujemy dwukrotnie powietrze.
Skuteczność naszych działań potwierdzi unosząca się klatka piersiowa leżącej osoby. Należy jedynie pamiętać, by zrobić to w miarę sprawnie i przejść do masażu serca. Oddechy nie mogą być tu także zbyt płytkie, gdyż ilość tlenu, jaką dostarczamy musi wystarczyć mózgowi i płucom poszkodowanego na najbliższe 30 uciśnięć.

Materiał przygotowany z redakcją sprzęt-medyczny.pl

zasady pierwszej pomocy zasady pierwszej pomocy zasady pierwszej pomocy zasady pierwszej pomocyzasady pierwszej pomocy zasady pierwszej pomocy zasady pierwszej pomocy zasady pierwszej pomocy zasady pierwszej pomocy

  • Paulina Wilk

    Obydwoje z mężem należymy ratownictwa medycznego.. ale mnie pewnie by zatkałooo. Za to mój mąż nie raz udzielał już pierwszej pomocy, ostatnio przy wypadku samochodowym, którego był świadkiem. Dobrze, że jeżdżę z nim 😉

    • Monika Kampczyk

      o proszę, nie wiedziałam tego 🙂

      • Paulina Wilk

        Czyli jeszcze jestem w stanie czymś zaskoczyć 😉

  • http://www.wkawiarence.pl asia / wkawiarence.pl

    myślę, że każdy rodzic powinien przejśc choc minimalne przeszkolenie na temat pierwszej pomocy ..

  • Agnieszka Herbut

    Znalazłam się pewnego razu w takiej sytuacji, no i niestety mnie zatkało, na szczęście była ze mną osoba która była bardziej ogarnięta i ruszyła do pomocy. Chociaż na PO nas uczyli, nie za bardzo wiedziałam jak się zachować 😉