Weź odblask – błagam!

Pewnie gdybym nie miała wyboru, było by inaczej, ale na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie życia bez samochodu. Korzystamy z niego właściwie każdego dnia – Wojtek z racji pracy, a ja żeby dostać się gdziekolwiek. Oboje spędzamy na tyle dużo czasu za kółkiem, żeby napatrzeć się na to, co dzieje się na drogach. I jestem pewna, że większość z Was przyzna mi rację- to jest przerażające.

Pomijam fakt, jak jeżdżą ludzie i to, że niektórzy nie powinni w ogóle siedzieć za kółkiem. Mnie przerażają bardziej bezmyślni piesi. Taka sytuacja z wczoraj, kiedy wracaliśmy autostradą z Krakowa. Późny wieczór, ciemno, zimno, pada deszcz, a po pasie awaryjnym idzie człowiek. Jak gdyby nigdy nic. Pierwsza sprawa, co Ty człowieku tam robisz? Może miał powód, może zepsuł się samochód, nie wiem, ale szedł totalnie nieoświetlony, w ciemnych ubraniach, bez odblasku. Sam prosił się o śmierć. Wiecie, kiedy go zauważyliśmy? W ostatniej chwili. Ale co by było, gdyby ktoś go nie zobaczył, musiał odbić na awaryjny, bo coś wydarzyło by się na jego pasie..`

Niewiele dalej,  podobna sytuacja, tym razem wioska, a właściwie jej skraj. Kobieta i dziecko. Po niewłaściwej stronie ulicy, odwróceni tyłem, w ciemnych ubraniach, nieoświetleni, bez odblasków. Zupełnie niewidoczni. I tak samo zdążyliśmy ich zobaczyć kilka metrów od naszego samochodu..

Wiecie, że od września noszenie odblasków, kamizelek, światełka jest obowiązkowe i podlega karze mandatu? To jeden aspekt, który powinien przekonywać pieszych… ale jest drugi, ważniejszy…

Kobieto, Mamo, Babciu!

To Ty jesteś sercem domu, dbasz o swoich najbliższych, opiekujesz się nimi, gotujesz, sprzątasz i zapewniasz bezpieczeństwo. Dlaczego na drodze o tym zapominasz? Uwierz mi, Ciebie nie widać. Przyszła jesień i od godziny 17 nie widać już nic. Masz ciemną kurtkę, ciemne spodnie i kaptur na głowie. Twoje oczy nie zaświecą się, jak sarnie, kiedy natrafią na moje światła. Nawet Twój wewnętrzny blask nie porazi mnie w środku nocy. Mimo tego, że idziesz prawidłową stroną drogi, ja Ciebie nie zobaczę. Wiem, może i wyszłaś tylko na moment, tylko do sklepu, czy sąsiadki dom obok, ja nadal Cię nie widzę.

Następnym razem, kiedy wyjdziesz po zmroku na dwór, załóż kamizelkę, weź odblask lub latarkę. Zapal chociaż wyświetlacz od telefonu , to zawsze znak dla mnie, kierowcy, że ktoś idzie ulicą. To jeszcze bardziej wyostrzy moją czujność. Ja też jestem tylko człowiekiem, mamą, która na pokładzie ma swoje dziecko. Uważam na Ciebie, ale chcę mieć 100% pewności, że Ty uważasz też na siebie.

Pamiętaj, że w domu ktoś na Ciebie czeka i choćbyś miała przejść 5 metrów to ŚWIEĆ PRZYKŁADEM przede wszystkim dla swojego zdrowia i życia.

Błagam!

  • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

    Podpisuję się pod każdym słowem! Bezmyślni piesi i rowerzyści to plaga. Na szczęście producenci często wszywają odblaski w ubrania, oczywiście to nadal za mało, ale chociaż dobre to…

  • http://www.booksandbabies.pl/ Katarzyna Grzebyk

    Popieram, jeżdżę codziennie i włos się na głowie jeży, zwłaszcza na wiejskich nieoświetlonych drogach. Sekundy i milimetry decydują o życiu, każdy powinien pamiętać i nosić odblaski.

  • http://www.matkozabawko.pl Matko Zabawko

    Popieram! Wielu ludzi musi rano i wieczorem dojść na przystanek, gdy jest ciemno i nic nie widać, a bez odblasku proszą się o śmierć :/

  • http://www.wkawiarence.pl asia / wkawiarence.pl

    Doskonały apel. Ja również każdego dnia siadam za kierownicą. Na całe szczęście w ostatnim okresie sytuacja się nieco polepszyła, ludzie ruszyli głowami i używają światełek odblaskowych, noszą latarki, małe światełka. W mojej pracy rozdajemy klientom gadżety, sympatyczne zwierzątka odblaskowe dla dzieci do tornistrów, plecaków, kurtek. To bardzo ważne aby nie zapominać, że bezpieczeństwo jest tak ważne.

  • cosmomama

    Bardzo ważną kwestię poruszyłaś. Ja mieszkam na wsi i moja droga do domu nie jest oświetlona. Ostatnio Franek zasnął u babci i wracaliśmy dużo później, niż zakładałam. Nie mieliśmy odblasku i szczerze mówiąc, nie czułam się pewnie, teraz już odblaskowa opaska zawitała na stałe przy wózku, bo nigdy nic nie wiadomo. A często jadąc z Mężem samochodem, mamy taką sytuację, że pieszego widzimy w ostatniej chwili. Chociaż trzeba przyznać — coraz częściej widzimy jednak ludzi odblaskowych 🙂

  • http://rodzinawpraktyce.pl/ Bartek z rodzinawpraktyce.pl

    Mała uwaga… obowiązek jest od września, ale 2014 roku i tyczy się każdego poza terenem zabudowanym. Zresztą co za różnica, gdzie stoi znak, skoro jest ciemno… dzieci mają obowiązek mieć odblaski zawsze – to dlatego tak wielu producentów wszczepia odblaski w dziecięce ubrania (kutki, buty, tornistry). W zeszłym roku mój temat nie cieszył się wzięciem (też pisałem o tym), ale już nie raz się przekonałem, że warto te tematy poruszać i będę to robił dalej!

  • http://www.ohdeerblog.com/ ohdeer_blog

    Ja dopiero podczas robienia prawa jazdy zdałam sobie sprawę jakim niebezpieczeństwem na drodze są nieoświetleni piesi lub rowerzyści. Wcześniej jakoś nie dochodziło to do mnie. Super apel, oby jak najwięcej ludzi wzięło się wreszcie w garść!

  • Janettt

    Odblaski i trzeźwe myślenie. Dziś mama mi powiedziała)(bo przyjechałam w odwiedziny), że ostatnio samochód potrącił jakiegoś Pana sprzątającego ulice przy wyjeździe z budowy – widzieli tego człowieka jadąc w jedną stronę a wracając w tym miejscu była karetka i policja. Później przeczytali, że ten mężczyzna został potrącony. Czasami nawet mając odblask jesteśmy narażeni na wypadki.
    Wystarczy chwila nieuwagi.

  • Agata Sękowska

    ja co do tej kobiety z dzieckiem…zatrzymałabym się, podeszłabym i grzecznie dała po pysku, a później wytłumaczyłabym dlaczego to zrobiłam ;P…kiedyś jadąc samochodem z dziećmi babka z wózkiem wlazła mi niemal pod koła, nie było pasów, ani żadnego oznakowanego przejścia, a przy chodniku rosły krzaczki…zatrzymałam się na poboczu, podeszłam do niej i zapytałam: „Czy Pani jest popierdolona?” wytłumaczyłam dlaczego, kobieta się zaczerwieniła i uciekła…haha…taka już jestem 😛 hehe

  • Joanna

    Przez większość swojego dotychczasowego życia jeździłam samochodem, jako pasażer – ale to też bardzo rzadko. Nie było samochodu w mojej rodzinie. Kiedy wracałam do domu, to zawsze starałam się iść odpowiednią stroną drogi, a do tego poboczem – żeby uniknąć nieszczęścia.

    Przy czym dopiero jak sama zaczęłam prowadzić samochód, to zauważyłam, jak bardzo nieoświetleni ludzie są niewidoczni – czy to piesi, czy rowerzyści. Podejrzewam, że część z nich nie zdaje sobie z tego sprawy…

    Kiedyś byłam przeciwna mandatom dla rowerzystów za brak odpowiedniego wyposażenia i za brak dodatkowych lampek, ale teraz…. niech każą, żeby ludzie się nauczyli. Podstawowe odblaski to już „coś”, ale to też za mało…

  • http://linuxpedia.pl/ Pawel Kraszewski

    Popieram, ale przepis o odblaskach powinien się zmienić – nie „poza obszarem zabudowanym” a „na każdej nieoświetlonej drodze”.

  • Oskar

    Wczoraj na A8 koło Wrocławia gostek po zmroku lazł pieszo w ciemnym ubraniu, ile kosztuje odblaskowy pasek? albo są darmo, bo rozdają gadżety albo 5 zł za kilka sztuk. A ile sumienia kierowcy oraz zdrowia i życia samego siebie uratuje, już nie wspomnę telefon/ smartfon ma prawie każdy , poświecić na ulicę wokół siebie, od razu widać, że ktoś jest, ominę. A co jakbym musiał akurat uciekać na ten pas awaryjny bo np. lis i nie widziałbym pieszego, już miałem okazję uszkodzić auto na lisie (nie polecam).

  • http://www.pasjekaroliny.pl/ Karolina Gie

    Mój kolega z dzieciństwa niestety tak zginął – był totalnie niewidoczny…

  • http://zudit.pl/ zudit.pl

    po milionkroć masz rację! ileż się już naprzeklinałam na pieszych bez odblasków spokojnie idących poboczem, ileż się razy ich przestraszyłam, gdy w ostatniej chwili mijałam ich autem 🙁

  • Pingback: 10 najważniejszych blogowych tekstów 2016 r. | Żudit.pl()

  • http://bwotr.pl/ Bookworm

    Gdy wychodzę biegać, jestem obwieszony odblaskami (a ostatnio jeszcze opaską ledową) jak choinka. Sam dobrze wiem, jak bardzo pieszych nie widać. Powinno się dzieciom w szkołach puszczać filmy jak je widać w nocy z/bez odblasków. To jedyna szansa, że zmienią dorosłych, którzy przecież wiedzą lepiej, że ubrani na czarno w środku nocy są świetnie widoczni – bo przecież widzą światła nadjeżdżającego pojazdu.