Sprytne sposoby na przemycenie witamin!

Śniadanie, obiad, kolacja, podwieczorki, deserki, łakocie i takie tam. Niby wszystko jest, wydaje mi się, że zdrowo się odżywiamy, że przekazuję Kurczaczkowi wszystko to, co powinna dostać. Ale czy na pewno?


Czas to przyznać – jestem w tej chwili kurką domową. Więc to na mojej głowie są wszelkie obowiązki, a przede wszystkim wykarmienie naszej rodziny. Koguta, który przychodzi głodny z pracy i małego Kurczątka, które wiecznie zalatane nie ma czasu nawet na przekąskę.
Skoro nie jestem mamą na etacie, korzystam z czasu, żeby przygotować pełnowartościowe posiłki i desery dla rodziny. Ale co z tego, skoro jednego dnia Panienka lubi pomidory, drugiego już nie tknie, a zażera się papryką. Jednego dnia kanapka z białym serkiem to spełnienie marzeń, a kolejnego blee.. I niby wszystko ładnie pięknie, a jeść nie chce… Co za tym idzie witaminy uciekają nam z jadłospisu, bo zauważyła, że w zupie pływała pietruszka!

Na wszystko jest jednak metoda.. oto moje sposoby na to by

PRZEMYCIĆ WITAMINY DO DIETY DZIECKA!

NABIAŁ – najlepsze źródło niezbędnego do budowy kości wapnia, można umiejętnie schować robiąc:

– koktajle – jogurt zmieszany z owocami, kto by go zauważył?
– jogurt z miodem – pyszne, a jakie zdrowe!
– jogurtowe lody – mocno zmrożony jogurt w polewie owocowej? Lody idealne!

WARZYWA – źródło wielu witamin, mikroelementów oraz błonnika, dzięki któremu pracuje mały brzuszek:

–  smakowite i kolorowe zupki kremy
–  wspólne mieszanie, gotowanie i próbowanie!
–  blendowane warzywa – jak sosik, pychota!

OWOCE – Witaminy A, B, B1, C, błonnik i wiele wiele innych. Co prawda najlepsze są na surowo, ale jak się nie da? Może:

– koktajle!
– blendowane z jogurtem i miodem
– owocowe buźki  z oczkami, uszkami i noskiem – sama podjadam!
– owocowe soczki domowej roboty

JAJA – bomba witamin i minerałów – A, E, D, B, PP, żelazo, wapń, cynk, potas, magnez…. a u nas uczulenie 🙂 dlatego królują jaja przepiórcze, ale i z takich można zrobić wiele:

– jajecznica z kolorowymi warzywami 
– mini omlety powycinane w gwiazdki, kółka i serca, a dodatkowo napchane różnymi smakołykami
– całe jajko, które można zgniatać, rozgniatać i próbować!

MIĘSO I RYBY  

– domowej roboty nuggetsy – małe kąski idealne na raz!
– polewy, kremy i inne mazidła – lepiej smakuje z, niż na sucho!
– sosy- maczaj dziecko ile wlezie, raz palec a raz mięsko!

ZBOŻA –  kolejne bomby minerałów: wapń, fosfor, magnez, potas. A także nienasycone kwasy tłuszczowe. Źródło białka i węglowodanów! Ale co zrobić, gdy znudziły się stare przysmaki? Może:

– zupa z makaronem pełnoziarnistym
– ciągnące się spaghetti
– zamiast chlebka tortilla
– amarantus o słodkawym smaku…

To tylko niektóre z propozycji na skuteczne przemycanie witaminek. Jaki są Wasze sposoby drogie Mamy?

  • https://www.blogger.com/profile/09928601145784460596 Daria Jóźwicka zaraz wracam

    U nas Kubuś lubi wszystko, nie musimy kombiować. Chętnie zjada mięso, ryby, nabiał i owoce no i czasem fryty i lody 🙂

    • https://www.blogger.com/profile/15576935294659804062 adm

      To pięknie! Liwka ma fazy, jeden dzień wszystko, drugi dzień nic 🙂

  • https://www.blogger.com/profile/00133326651981814624 Matko Zabawko

    Na razie zjadła to co mu przygotuje 😉 chociaż są takie dni kiedy "coś" od mamy z widelca nie smakuje, ale jak już sam chwyci ręką jest o niebo lepsze.

    • https://www.blogger.com/profile/15576935294659804062 adm

      u nas tak samo, z widelca nie zje, ale sama cały talerzyk opędzluje 🙂

  • http://www.shemother.pl she mother

    Ja tez jestem kurą domową tylko nieco większego stada i całe stado płci męskiej więc podejrzewam, że z roku na rok na stole będa musiały pojawiać się coraz to większe porcje:D W tej chwili najmłodszy jest karmiony piersią więc o tyle mam lżej w dobieraniu posiłków. Średni zjada wszystko (2l) nawet groszek, brokuły, brukselkę itd. Starszy (4,5) jest dosyc wybredny. Nie kaze mu jesc, ale próbuję przemycic np siadamy do obiadu, jem i zachwalam. Niby sama do siebie, nie patrze na niego, a on wtedy "nooo jak byś chciała to mógłbym skosztowac trochę" 🙂

    • https://www.blogger.com/profile/15576935294659804062 adm

      szczerze, nie wiem jak Ty wyrobisz z tym jedzeniem dla 4 chłopów :))

  • https://www.blogger.com/profile/16679793162554569170 aneta garbowska

    u nas podobnie, a do tego jestem mamą na etacie i czasem mi już gałązki opadają przy tym moim dzieciu… Raz pochłania co mamusia zrobi a innym razem cały dzień mógłby żyć samym powietrzem.

  • https://www.blogger.com/profile/05736081307362084876 Dziecięce inspiracje

    U nas nie tak łatwo. Nic co było w blenderze nie ma prawa pojawić się w jadłospisie, nic żółtego, i nic z ziarenkami. Na porządku dziennym, chętnie "wchłaniane" zawsze są brokuły, fasolka szparagowa (tylko zielona) i ser żółty. Jak żyć :/

  • https://www.blogger.com/profile/17844973954281120555 LIFE STYLERKA

    Ja nie mam dzieci, ale sama staram się dostarczać sobie witaminy oraz inne odżywcze substancje w zróżnicowanym pożywieniu. Dbam o to żeby moje posiłki były bardzo urozmaicone i np. nie trzymam się jednego zboża. Jeśli rano zjem owsiankę, to na kolację chleb żytni a makaron na obiad z mąki ryżowej lub kukurydzianej. A ja zapraszam dzisiaj do przeczytania czemu w końcu zdecydowałam się na Disqus oraz na Linkowe Party u Lifestylerki. To świetna okazja, żeby zaprezentować swojego bloga, przeczytać ciekawe artykuły oraz poznać świetne osoby. Serdecznie Cie zapraszam:).

  • https://www.blogger.com/profile/02708988551009162525 Adriana Krynicka

    Pycha sposoby 🙂