Projekt: pokój dziewczęcy – efekt końcowy

Gdybym miała mieć znów pięć lat, marzyć o księżniczkach, kochać róż i bujać w obłokach prawie całymi dniami, to właśnie w takim pokoju chciałabym mieszkać. Mięciutkim, różowym i przytulnym. I takie też było marzenie Liwii- puch, brokat, róż, cekiny, a w dodatku jeszcze troszkę różu, gdyby tych odcieni było jeszcze za mało 🙂 I ja, właśnie to życzenie postarałam się spełnić.

Wiecie czemu? Bo jeszcze przyjdzie jej ten czas, kiedy wszystko będzie złe, kiedy mama będzie zła, kiedy świat będzie szary, bury i ponury, a jedynym właściwym kolorem będzie czarny. To jeszcze przed nami, dlatego tak bardzo chcę złapać ten czas, w którym jej świat jest piękny i kolorowy. Więc łapię go w jej pokoju- w postaci dodatków, w postaci zabawek, miękkich kocyków, naklejek ze zwierzakami, o których tak bardzo marzyła.

Pokój jest skończony może w 60%. Na dzień dzisiejszy tyle udało mi się zrobić. Właściwie prawa strona jest zrealizowana, lewa strona czeka na lepsze czasy, na szafę, na lustro, które niestety jeszcze nie dotarło, na półki, półeczki etc. Ale to dobrze. Bo dla mnie najfajniejsze w urządzaniu jest to, że wchodzę do pustego pokoju i wtedy decyduję co, gdzie i kiedy będzie. Jaka rzecz pasuje, jakiej lepiej się pozbyć. Dzięki temu pokój ewoluuje z tygodnia na tydzień. Drugą sprawą jest to, że oczekiwanie na coś sprawia, że te materialne rzeczy cieszą jeszcze bardziej. Bo jaki jest fun z wejścia na gotowe? Dla mnie żaden 🙂

Jeszcze nie dawno było tak pusto, surowo, chodziłam, planowałam, dobierałam kolory… a dzisiaj stoję w progu królestwa mojej prawie że dorosłej córki 😉

Kolory w pokoju Liwii

Jest praktycznie tak, jak planowałam. Jeżeli nie czytałyście mojego wpisu o pokoju dziewczęcym- tutaj zostawię Wam link. Na samym początku, kiedy ściany były gołe, a właściwie ceglane, po moich długich poszukiwaniach, miał się pojawić kolor Marshmallow (F 336) z dziecięcej kolekcji- Tikkurila Kids Style. Miał, ale się nie pojawił, bo moja księżniczka zmieniła zdanie 🙂 I nie wiem, czy to zasługa moja, czy Doroty Szelągowskiej, którą obie namiętnie oglądamy, ale Liwia zdecydowała, że ściany mają być szare. Więc mi pozostało jedynie rozpocząć szukanie odcienia idealnego. Finalnie zdecydowałam, że w jej pokoju nałożymy bardzo delikatny odcień palety NCS S 1500-N, natomiast farba, którą kupiliśmy, to tak, jak w każdej wcześniejszej metamorfozie, tak i teraz Tikkurila Optiva Matt 5. Sprawdzonych rzeczy się nie zmienia, a ja się tego zdecydowanie trzymam 🙂

(przy styku dwóch kolorów, najlepiej widać, że ten szary jest bardzo delikatny 🙂

I tak, dwie ze ścian, zostały pokryte szarą farbą, natomiast reszta farbą białą. Tu również marki Tikkurila, a dokładnie Tikkurila Optiva White.  Farba jest dosłownie śnieżnobiała, przez co optycznie powiększa ten pokój, natomiast ściany najbardziej narażone na kontakt z łapkami, kredkami, farbkami, jak ta przy biurku, czy przy lustrze, pokryłam odcieniem szarości.

Tylko coś mi tu nie pasowało… Szare ściany wyszły przepięknie, były dopełnione, natomiast biała przy łóżku czegoś jeszcze potrzebowała… I tak, korzystając z chwili nieobecności Liwii, z Kajtusiem na rękach, przykryłam pół pokoju folią malarską i wzięłam się za malowanie, a w ruch poszła nie inna, jak ta wcześniej wybrana, delikatna, różowa farba o kolorze pianki- Marshmallow (F 336)

Nie chciałam jednak malować całej ściany, ani tworzyć wzorów geometrycznych, dlatego za łóżkiem powstał efekt chmurki. Nieregularne przejścia, różne odcienie różu, troszkę białego. Miało być delikatnie i lekko i cóż, chyba mi wyszło 🙂

Rzecz bardzo prosta do zrobienia, potrzebna do tego jest tylko farba w wybranym kolorze, w moim przypadku różowa, druga biała, gąbka do mycia naczyń i tacka, na której farbę można przygotować. Ja do malowania użyłam trzech odcieni, przygotowanych na bazie farby różowej. Odlałam do miseczek po trochę kolorowej farby i stopniowo dodając białej, przygotowałam jaśniejsze tony. Następnie na ścianę nakładałam kolory naprzemiennie, za pomocą gąbki, dociskając ją do ściany.

 

I tak, zostało to, co planowałam:  SZARY- JASNY RÓŻ – BIAŁY – AMARANTOWY – ZŁOTY. To jest moja baza kolorystyczna, która, teraz widzę, że spisuje się idealnie i przy każdej zmianie dodatków, da się z niej wiele wydusić 🙂

Mebelki w pokoju

Meble i łóżko kupiliśmy w białym kolorze. Początkowo stawiałam na łóżko o szerokości 90 cm, ale, biorąc pod uwagę różne konfiguracje zasypiania, wędrówki po nocy, spanie w poprzek, czy po prostu to, że każdy lubi się dobrze wyspać, zdecydowałam, że kupimy 140 cm. W pokoju Liwii jest miejsce na dużą szafę wnękową, która kiedyś tam się wreszcie pojawi, dlatego zostawiamy tylko komodę, biurko i łóżko, dzięki temu w pokoju będzie dużo miejsca.

Tekstylia i dodatki - TULIROOM.PL

Praktycznie wszystkie dodatkowe rzeczy z wyposażenia pokoiku, kupiłam w jednym sklepie internetowym- tuliroom.pl. Jeżeli śledzicie mojego Facebooka, czy Instagram, na pewno wpadło Wam w oko, to, że kilkakrotnie polecałam tę stronę. 

Przede wszystkim znalazłam tam dokładnie wszystko to, czego potrzebowałam- w jednym miejscu, bez chodzenia i szukania. Dodatkowo często pokazują coś w stylu moodboard, z konkretnymi połączeniami kolorów, wzorów czy po prostu rzeczy, które można ze sobą dopasować. To naprawdę fajna pomoc, bo czasami człowiek zwyczajnie nie wie, czy jedno do drugiego pasuje. Albo, tak jak mi, podoba się za dużo rzeczy i nie wie, na co się zdecydować 😀

 

Tekstylia– miękkie, bawełniane dodatki, nadadzą na pewno dużo przytulności w pokoiku. Jest różowo, nie da się ukryć. Pościel, koce, poduchy, te na zdjęciach akurat widzicie w odcieniach różu, ale w zeszłym tygodniu wszystko było szare wyglądało równie fajnie. Różowy kocyk, już miałyście okazję kilka razy u nas widzieć na zdjęciach (dostępny tutaj), Kajtuś ma podobny musztardowy, ale w ofercie jest jeszcze kilka odcieni, myślę, że każdy coś dla siebie znajdzie 🙂 Jak widzicie, jest rozchwytywany 😀

Oświetlenie– lampka sarenka podbiła moje serce, ale nie tylko- najważniejsza osoba nie zasypia już bez niej. Jest absolutnie fantastyczna i piękna. (dostępna tutaj) Natomiast na suficie powiesiłam Liwii lampki z piór. Kupiłam trzy- jedna miała być u niej, a dwie w jadalni nad stołem… ale te trzy obok siebie wyglądają tak ślicznie, że wszystkie poszły na pięterko robić za obłoczki 🙂

pokój dziewczynki, nowoczesny pokój, metamorfoza pokoju, metamorfoza wnętrz, jak urządzić pokój dziecka, pokój dla dziewczyny, szare ściany, różowe dodatki, modny pokój, urządzanie wnętrz naklejki na ścianę, naklejki kwiaty, naklejki piwonie

 

Dodatki- miało być wszędzie złoto, ale złotko się pojawia na zmianę z drewnem. Nad biurkiem pojawił się drewniany napis Liwia (dostępny tutaj) , a koło niego fenomenalne lusterko balonik (dostępne tutaj), do którego można doczepić spineczki. Na przeciwległej ścianie jest półeczka/haczyk na torebkę i inne przydasie, a czeka jeszcze drewniana ramka na plakat. Miał być również złoty dywanik, ale zrobiłyśmy wymiankę z Kajtusiem- on dostał samochodzik, a my zabrałyśmy mu szarą chmurkę dywanik 🙂 Ten dywan jest tak miękki, że stał się ulubionym miejscem do leżenia dla naszego pieska 😀

 

I naklejki, nie mogę nie wspomnieć o króliczkach- przesłodkie maluchy mieszkają na każdej ścianie, jeden nawet uciekł z pokoju i zaczaił się na korytarzu, po czym zbiegł schodami w dół… taki urwis!

pokój dziewczynki, nowoczesny pokój, metamorfoza pokoju, metamorfoza wnętrz, jak urządzić pokój dziecka, pokój dla dziewczyny, szare ściany, różowe dodatki, modny pokój, urządzanie wnętrz

 

Na dzień dzisiejszy pokoik Liwii prezentuje się tak, a co będzie za tydzień… zobaczymy 😉

Dodatki:

dywanik chmurka – tutaj

różowy kocyk  – tutaj

drewniany balonik lusterko  – tutaj

drewniany napis imię – tutaj

naklejki króliczki – tutaj

lampka sarenka  – tutaj

 

pościel- H&M

komoda, biurko – Ikea

łóżko, krzesło – allegro

złote ramki – Action

puszki na kredki – Kik

Farba:

Tikkurila Optiva Matt 5 – kolor NCS S 1500- N oraz Marshmallow (F336) – kupisz tutaj!

Tikkurila Optiva White – kupisz tutaj!

 

 

  • http://www.ohdeermama.pl Oh Deer Mama

    Przepiękny ten pokoik! Musimy Was wreszcie niedługo odiwedzić:) <3

  • http://drogadoperfekcyjnychwlosow.blogspot.com/ Anszpi

    Ślicznie wyglada ten pokój, sama mogła bym w takim mieszkać

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Piękny pokój! Moje serce skradła przede wszystkim lampka sarenka i pompony przy suficie 🙂 Rewelacja!

  • Joanna Pach

    Piękne lampy sufitowe

  • http://bookendorfina.blogspot.com Bookendorfina Izabela Pycio

    Pięknie się pokój prezentuje, przebywanie w nim to przyjemność. 🙂

  • Kika Nova

    Hej Monia, półka-domek gdzie kupiony? cudny jest

  • http://www.zolzazkitka.pl Zołza z kitką

    Imię Liwia jest po prostu piękne!

    A pokój – no cóż, marzenie! Wszystko jakby było na swoim miejscu…:)

  • aneta

    Pięknie wygląda pokoik Liwki <3