Projekt naszego domu!

Bardzo często dostaję od Was zapytania o to, by pokazać, opisać i pochwalić się, jaki projekt domu wybraliśmy? Czy dom będzie duży, czy mały, czy piętrowy, czy parterowy i kiedy wreszcie się pochwalę tym, jak będzie wyglądał w środku. I powiem Wam, że już, teraz i tu chciałabym się chwalić moim pięknym salonem, sypialnią i łazienką, ale niestety… wszystko trwa i nasza budowa też musi swoje odstać, odczekać i przede wszystkim się dokończyć 🙂

Ale zacznijmy od początku!

Marzenie o własnym domu chodziło za nami już od dawien dawna. Wyobrażaliśmy sobie wieczorki na tarasie, kawkę z widokiem na las, śpiew ptaków i śmiech dzieciaków bawiących się na trawie. Wiem, idylla i same dobre skojarzenia. A dom to przecież nie tylko to: to ciężka praca, ogród, który trzeba utrzymać, sprzątanie.. a przede wszystkim finanse. Oj tak, to stopowało nas najbardziej. Kasa. Duży dom to duże wydatki. Sama budowa pochłonęła by niezły worek pieniędzy, już nie mówiąc o comiesięcznych opłatach. Dlatego to marzenie odkładaliśmy z miesiąca na miesiąc, z roku na rok…

Aż w końcu przyszedł ten jeden dzień, w którym stwierdziliśmy, że nie ma co odkładać naszych planów na  przyszłość, bo ta jest tak krucha i niepewna, że możemy się jej nie doczekać. Postanowiłam, że wystawię nasze mieszkanie na sprzedaż i spróbujemy, a co nam szkodzi. Nawet nie zdążyłam się dobrze z tą myślą oswoić, a nasze m3 znalazło swojego nowego lokatora, my za to dostaliśmy kopa do działania i kombinowania.

I tak zaczął się czas wyboru działki. Wydawało mi się, że będzie to przysłowiowa bułka z masłem, ale niestety, ciągle coś było nie tak. A to cena, a to miejsce, a to sąsiedztwo, a to wyszły jeszcze jakieś kwiatki- i nie, bynajmniej nie róże i tulipany 😉 Aż w końcu moim oczom pokazała się ta jedna, jedyna i wiedzieliśmy, że to strzał w dziesiątkę i miłość od pierwszego wejrzenia! Znaleźliśmy dokładnie takie miejsce, jakie chcieliśmy i szczęśliwie stało się nasze 🙂

Pod górkę zaczęło się robić, kiedy szukaliśmy projektu. Przeczesywałam internet wzdłuż i wszerz, mało tego jeździliśmy po okolicznych miejscowościach i spoglądaliśmy ludziom na domy, wierząc w to, że krzyknę „to ten” i sprawa się rozwiąże. Ehh długo się nie rozwiązywała! Szukałam wszędzie, a okazało się, że rozwiązanie było bliżej, niż nam się mogło wydawać. Biuro projektowe, którego realizacje nas po prostu zachwyciły okazało się być w naszym mieście- rzut beretem. I to było właśnie to!

Nasze możliwości finansowe jednak nieco ograniczyły mój „domowy rozmach” i kazały zejść na ziemię w wyborze projektu domku. 200 m2 poszło w odstawkę i kierując się rozumem wybraliśmy malutki domek, ale dopasowany do naszych potrzeb. Z resztą, kto by ogarnął te wszystkie metry 😉 Podeszliśmy do tematu rozsądnie, choć serce krzyczało niejednokrotnie coś zupełnie innego. Marzyłam o łazience przy sypialni, o komórce w kuchni, czy wielkich salonach- z tego jednak zupełnie świadomie zrezygnowaliśmy. Jedyne czego nie odpuściłam to garderoba. Musi być! W końcu kiedyś będę miała te pełne szafy torebek i butów 😉

Nasz dom będzie miał 110 m2, a każdy z nas znajdzie w nim swój kąt. Ja uplasuje się w kuchni, ojcu damy biuro a dzieciakom po pokoju i spokój 😉 A konkrety.. Dom będzie piętrowy. Dół zajmuje salon z kuchnią, malutkie wc i biuro, które wstępnie będzie pełnić funkcję bawialni. Na piętrze natomiast będą pokoje dzieciaków, nasza sypialnia i łazienka. Do tego garaż z pomieszczeniem gospodarczym i tyle. Koniec domu. Małe zgrabne cztery ściany. Aaaa no i moja garderoba 😉

Poniżej rzuty domu, ale przed moją modyfikacją 🙂 Kilka rzeczy zmieniłam, ale to pokażę Wam w efekcie końcowym 🙂

Jeżeli macie ochotę zobaczyć projekt w całości- tutaj!

Zawsze marzyliśmy o domu w formie nowoczesnej stodoły- dlatego to będzie taka jej namiastka. Prosta budowa, dach dwuspadowy i to , co kocham w tym domu najmocniej- duże przeszklenia. Praktycznie cały dół od strony ogrodu to okna, z których mam widok na ogród (a raczej an to, co kiedyś ogrodem będzie ;)).

Jeszcze do niedawna nie umiałam sobie wyobrazić, jak to będzie wszystko wyglądało. Kiedy wylali fundamenty stwierdziłam, że my się w życiu tam nie pomieścimy, ale jak tylko ściany poszły do góry.. ten zapach cegieł, a teraz tynków! Dom nabrał kształtów, jest, stoi i cieszy moje oko. I choć przed nami jeszcze okropnie długa droga, milion wyborów i decyzji do podjęcia, i kłotni o tak, tak 😀 ale już czuję, że to będzie nasze idealne miejsce.

Nawet z kartonami i kanapą z palet. Będzie cudnie!

  • http://mamineskarby.pl/ Mamine Skarby

    Ale fajnie! U nas też plany, ale jak na razie na planach się kończy…

  • http://www.mamoholiczka.pl/ Mamoholiczka

    Bardzo fajny i praktyczny projekt dla rodziny 2+2. Gratuluję odwagi i trzymam kciuki za szybkie skończenie budowy i urządzenie 🙂

  • http://ladymamma.pl ladymamma.pl

    Przed nami również budowa. Jednak my będziemy się decydować na 90% na dom parterowy. Po naszych doświadczeniach ze schodami – mamy ich po prostu dość;). Dopiero sobie uświadomiłam, że urodziłaś! <3 Gratulacje!!! Dużo zdrówka dla Was! :*

  • Justyna Schwałkowska

    Super, gratulacje! My możliwe, że ruszymy w przyszłym roku, ale też nam się marzy nowoczesna stodoła 🙂

  • Anna Molska

    Gratulacje 🙂 No i jak najszybszej realizacji planów do końca 🙂

  • http://oliloli-newlife.blogspot.ch/ Paulina Grochowska

    Ależ wam zazdroszczę kochana. Też miałam takie marzenie, dokładnie to samo; dom, taras, las i dzieci. Życie jednak nas bardzo zaskoczyło i jest jak jest. Może kiedyś… Trzymam za to kciuki za Wasze cztery ściany, będzie cudnie!

  • Elżbieta Kaczmarek

    Powodzenia 🙂 , bardzo ładyn projekt domu.

  • http://www.nieidealnaanna.com Nieidealna Anna

    Wspanaile, gratuluję i trzymam kciuki za bezproblemowe ukończenie domu 🙂

  • http://www.magdam.com.pl Magda M. blog

    Cóż za emocje 🙂 Wspaniale, nie mogę się doczekać aż wykończycie!