Projekt #kamperkixdom: łazienka na dole – początek

Wiecie, jak mi szybko zleciała ta budowa? Wydawało mi się, że mam czasu a czasu, będę mogła wybierać i przebierać, a tu masz ci babo placek- to już! Muszę wiedzieć wszystko, ba, wszystko zamówić na wczoraj, bo przecież już jutro będą układane kafle, malowane ściany i tak dalej. Nie mam pojęcia, kiedy ten czas przyspieszył, a może też odczuwam to inaczej, bo dwójka dzieci wypełnia moje dnie po brzegi.

 

Tak, czy inaczej działam, chodzę, szukam i planuje, a teraz będę i dzielić się tym z Wami. Nawet nie zdawałam sobie sprawy ile jest sklepów z armaturą, z kaflami, bateriami… człowiek najczęściej w spożywczaku siedzi, no ewentualnie w odzieżowym, a tu się okazuje, że istnieją showroom’y z łazienkami 😉 Tylko patrzeć i podziwiać. A z tego patrzenia co dwa dni zmieniałam wizję łazienki, bo za każdym razem podobało mi się inne rozwiązanie. Ale wiecie, do jakiego doszłam wniosku – pierwsza myśl, pierwsza wizja – jest zawsze najlepsza. I tej się będę trzymać!

Co mamy dziś? Projekt dolnej łazienki. Mówię Wam, to jest istny kolos! I ma…

…całe 2 metry kwadratowe! 🙂 Czyli mała, ale wariatka, bo wbrew pozorom to tu naszukałam się najwięcej, a to dlatego, że na małej powierzchni musi się dużo zmieścić. I prysznic, i toaleta, i umywalka i jeszcze szafka. Zagospodarowana jest więc po brzegi i mam nadzieję, okaże się być bardzo funkcjonalna. Okaże się, bo na razie pełni rolę składzika 🙂

Początkowo to pomieszczenie miało spełniać tylko funkcję WC, ale podeszliśmy do tematu bardzo realistycznie- 4 osoby w domu, 4 osoby biegające rano przed szkołą/ pracą, 4 osoby chcące się wykąpać… Nie było innego rozwiązania, jak to by zabrać odrobinę z pomieszczenia gospodarczego i łazienkę powiększyć o prysznic. Nadal pozostała kompaktowa, ale bardzo funkcjonalna.

Kafle

Nie chcę Wam jeszcze za dużo zdradzić, bo ciężko mi opisać moją kolorystyczną wizję, a kafelki jeszcze nie dojechały- smuteczek. Moja wina, że spodobały mi się takie, które trzeba sprowadzać? No nie moja przecież 😉 Połączenie kolorystyczne: biały + szary, ale pobawię się teksturą i pojawi się jodełka, w której jestem dość mocno zakochana.

Armatura, czyli biały montaż

Tutaj nie miałam za dużo szaleństw- wyposażenie łazienki składa się z 3 podstawowych rzeczy: kabiny prysznicowej, toalety czyli miski WC w zabudowie oraz umywalki.

W prysznicu wybraliśmy rozwiązanie bezbrodzikowe, po pierwsze ze względów estetycznych- zawsze podobało mi się, kiedy widziałam podłogę pod prysznicem zrobioną z kafli, które elegancko przejdą na tylną ścianę prysznica, zachowując jeden ciąg kolorystyczny. Łazienka jest mała przez co pojawienie się brodzika spowodowało by powstanie na jej środku „białego stopnia”. Dzięki zastosowaniu odpływu liniowego cała podłoga pozostanie na jednym poziomie. Po drugie higiena- o wiele łatwiej czyści się powierzchnie z płytek niż brodzik z wieloma zakamarkami.

 

Kwestia umywalki to zagadka do tej pory nierozwiązana. Ze względu na wymiary łazienki i miejsce, w którym umywalka będzie się znajdowała, musi być ona (delikatnie ujmując) kompaktowa. I jednocześnie ładna. I funkcjonalna, bo będzie służyła nie tylko do umycia rąk, ale często też do codziennej higieny, mycia zębów itd. Wstępnie mam wybrane trzy modele i jeszcze się waham i waham, i waham…

Za to z toaletą problemu nie miałam żadnego, wyjątkowo, bo uwierzcie mi, jestem wybredna! Do dolnej łazienki wybrałam miskę WC z kolekcji Life! marki KOŁO, z kilku prostych powodów. Po pierwsze jest to nowość na rynku, a kto nie lubi nowości 😉 Innowacja w tym przypadku nazywa się Rimfree i jest to kolekcja bezkołnierzowych mis ustępowych. Dlaczego taka? Znów pojawią się te same trzy słowa: higiena, funkcjonalność i wygląd.

Dzięki temu, że toaleta nie posiada kołnierza ( o technologii Rimfree przeczytacie więcej na stronie rimfree.pl) , eliminuje to miejsca, w których siedzi najwięcej przyjemniaczków- bakterii. Doskonale wiem, co znaczy czyścić wszystkie zakamarki toalety i jak ciężko czasami dostać się w te miejsca. Tu problem jest eliminowany od początku. Łatwo się pielęgnuje, a dodatkowa specjalna dysza rozprowadza wodę równomiernie po całej toalecie. Zabudowa toalety to Geberit, dlatego tu cały sprzęt „schowany” jest za kaflami, eliminuje mi to kolejne wystające miejsce, które zbiera kurz. I finalnie design, o ile może toaleta się wybitnie podobać, to tak, ta mi idealnie podpasowała do pomieszczenia.

 

Dodatki

Moja wyobraźnia podpowiada mi naprawdę dużo kolorów, a dzięki temu, że płytki mają uniwersalny kolor mogę dopasować dosłownie wszystko. Przepadam ostatnio za butelkową zielenią i właśnie ten kolor widzę w dodatkach, takich jak ręczniki, pojemniczek na mydło, czy dywanik. Ah! No i złoto! Bez tego nie wyobrażam sobie tej łazienki!

Jak widzicie na zdjęciach- działamy, kupujemy, znosimy rzeczy, a niebawem będzie wielki montaż! Nie mogę się doczekać a efektem finalnym na pewno podzielę się z Wami!

Pamiętajcie, że u marki KOŁO trwa wspaniały konkurs, w którym do wygrania są bony zakupowe do sklepu Answear oraz konsultacja ze stylistką! 🙂 Uruchomcie wyobraźnię by pokazać, jak kreatywnie obciąć kołnierz 🙂 Szczegóły: tutaj! #rimfree #obcinamykołnierze

  • MrsGrono.com

    Ale super ze mogę projekt śledzić tutaj z wami 🙂 ciekawa jestem jak będzie wam szło dalej 🙂 trzymam kcuki ze wszystko pojdzie jak po waszych myślach 🙂

  • Angelika Ziętek

    Jestem ciekawa efektu koncowego😄

  • marysia -k

    Ja mam lazienke na dole pomniejszona na rzecz pomieszczenia gospodarczego 😊

  • http://cosmeticosmos.pl/ CosmetiCosmos

    Fajnie, wszystko zrobicie tak jak chcecie 🙂 Jeszcze sporo roboty, ale niedługo będzie idealnie!

  • https://pinklipstickmua.blogspot.com/ Pink Lipstick

    W takim razie czekam na efekt finalny! Jestem ciekawa jak się urządzicie 🙂

  • http://www.bardziejmilo.pl Karolina | Bardziejmilo.pl

    Zazdroszcze Ci remontu, tego wybierania, postawienia od zera 😀 Ja mam remont przed soba a poki co nie moge nic zrobic nowego 🙁

  • http://www.secretaddiction.pl/ Ewelina

    Oj chętnie bym wyremontowała swoją łazienkę..