Podróże we dwoje- europejskie miasta, do których chcę uciec z mężem

Cztery lata temu, krótko po ślubie, obiecaliśmy sobie ze świeżo upieczonym mężem, że na piątą rocznicę ślubu uciekniemy gdzieś do ciepłych krajów. Słowo „ciepłe”, wcale nie jest użyte przypadkowo – ślubując sobie w grudniu, jedyne o czym marzyłam to parzący w stopy piasek i drink z palemką. Zaplanowaliśmy podróże we dwoje, zupełnie nie zdając sobie sprawy, jak nasze dalsze losy będą przebiegać.

Ledwo mrugnęłam okiem, a już się okazało, że podróże we dwoje zamienią się na podróże we troje, a ten fakt tak pomieszał w mojej głowie, że sama sobie nie wierzę. Jak wiecie z wcześniejszych wpisów, totalnie nie wyobrażam sobie wyjazdu bez Liwii. Sama perspektywa spędzenia więcej niż 2 nocy bez mojej małej aparatki, sprawia, że odechciewa mi się myśleć nawet o wakacjach, a co dopiero szukać i planować. Idę w zaparte, jak podróże, to tylko z moją całą ekipą – mama, tata i córka. Tak ma być i koniec 🙂 Po narodzinach Liwii stałam się jeszcze bardziej uczuciowa, niż byłam wcześniej. Wszystko to, co mnie cieszy, powoduje też, że zaraz mi się chce płakać. To taka głupota, zamiast wpaść w zachwyt i skakać z radości, że oni cieszą się z krabów na plaży, ja cichutko sobie siedzę i przełykam łzy, szczęścia oczywiście, ale to nadal łzy 😉 Kiedyś już to mówiłam, umysł matki, to tak skomplikowana machina, którą bardzo ciężko ogarnąć, już nie mówiąc o zrozumieniu.

Ale! Wracając do tych podróży we dwoje – przecież taką zaplanowaliśmy, chcieliśmy przeżywać coś razem, zobaczyć i oderwać się od rzeczywistości. Pójść na randkę, zjeść kolację przy świecach…dalej nie napiszę 🙂

I wiecie co? Pojedziemy. Zapowiadam, że pojedziemy. Mam jeszcze rok  na odłożenie kasy, na nazbieranie na najfajniejszą niespodziankę dla mojego męża. Z tym, że zamiast pojechać na długie, tygodniowe wakacje, wyskoczymy sobie tak „na chwilkę”. Dwa dni, dwie noce, może trzy. Taki „city break”. Blisko, bliziutko, samolotem, to przecież chwila moment i jesteśmy na miejscu. Jest tak wiele miejsc w Europie, o których marzę i które chciałabym przespacerować wzdłuż i wszerz, zwiedzać, fotografować i czerpać energię z nowego miejsca.

Mam pare typów, parę europejskich miast, które chcę odwiedzić. Jeszcze nie wiem, co będzie naszym kierunkiem, ale wiem, że z NIM to może być i Kraków 😉 Wybrałam kilka miast, o których będę czytać, planować i szukać wyjątkowych miejsc dla nas. Pokażę Wam, co mi w głowie siedzi, a co się z tego wyklaruje, pewnie pochwalę się za rok, albo i nie, przecież to ma być niespodzianka, o której mój wierny czytelnik MĄŻ, za bardzo nie może się dowiedzieć 🙂

MEDIOLAN

„Jesteśmy w Meeedioooolaaaanie!” Mediolan to miejsce, do którego chciałabym pojechać od dawien dawna. I wcale, ale nie wcale dlatego, żeby porobić tam zakupy 😉 (Swoją drogą dużo będę musiała odłożyć, jeżeli wybiorę ten kierunek, jako cel naszej wycieczki 😉 ) Marzy mi się, by poczuć tą włoską atmosferę, przechadzać się uliczkami, zjeść pizzę ( wtedy już będę bardzo, bardzo szczupła i jeden cheat meal mi nie zaszkodzi… no może dwa, bo przecież spaghetti! 😉 )

W Mediolanie urzeka mnie Katedra pod wezwaniem narodzin Świętej Marii, jedna z największych katedr na świecie. Ale jeszcze bardziej ciągnie mnie widok, jaki z niej można podziwiać, pokazujący całą panoramę miasta. Spacer po dachu katedry dla męża, który ma lęk wysokości- lepszego prezentu wymyśleć nie mogłam!

mediolan, podróże we dwoje, wycieczka do w me jestesmy w mediolanie, czym pojechac do mediolanu, loty do mediolanu, katedra w mediolanie, zabytki mediolanu, co zwiedzic w mediolanie

mediolan, wycieczka do w me jestesmy w mediolanie, czym pojechac do mediolanu, loty do mediolanu, katedra w mediolanie, zabytki mediolanu, co zwiedzic w mediolanie, podróże we dwoje

Źródło zdjęć: tutaj
BUDAPESZT

Uczta dla zmysłów: nie tylko wizualnych, bo przecież niewątpliwego uroku temu miastu nie da się odebrać, ale przede wszystkim smakowych. Przysmaki kuchni węgierskiej i przepyszne winko, to to, co ma moc i potrafi ściągnąć mnie na Węgry. Dokładając do tego relaks w źródłach termalnych (jedyne termy znajdujące się w jaskini), ja sama siebie nie muszę długo przekonywać. Weekend z dobrym winem, w gorącej wodzie, to to o czym w tej chwili marzę niesamowicie (biorąc pod uwagę 5 stopni za oknem). Hulaj dusza!

podróże we dwoje, wycieczka do budapesztu, budapeszt nocą, jak pojechać do budapesztu bilety do budapesztu, zabytki budapesztu

podróże we dwoje, wycieczka do budapesztu, budapeszt nocą, jak pojechać do budapesztu bilety do budapesztu, zabytki budapesztu, romantyczny wejazd, sylwester budapeszt, wino węgierskie, tokaj

Źródło zdjęć: tutaj
LONDYN

Naprawdę nie wiem, od czego w tym opisie zacząć! Może od tego, że chciałabym zwiedzić wszystko, totalnie wszystko, a później usiąść z kubkiem kawy na ławce i przyglądać się tętniącemu życiem miastu. Londyn ma w sobie coś, co mnie strasznie tam ciągnie i choć byłam raz, to wydaje mi się, że nie zobaczyłam jeszcze zupełnie nic. A przecież czeka pałac Buckingham, Houses of Parliament i Big Ben, Downing Street, Piccadilly Circus, Soho, Leicester Square, Trafalgar Square, słyszycie, jak wołają: Mooonika! Mooonika!

Marzę o Londynie od dawna, ale coś staje nam na przeszkodzie. Czerwony autobus mi się marzy i zupełnie prozaiczny przejazd metrem, już nie mówiąc o zdjęciu w czerwonej budce. Chciałabym znów usłyszeć język, który studiowałam w oryginalnej wersji, a mojego zjadacza słodyczy (nie, nie Liwię 😉 ) zabrać do fabryki M&Msów, żeby objadł się czekoladą na cały rok 🙂

podróże we dwoje, londyn, bilety do londynu, co zwiedzić w lodnynie, zabytki londynu, metro londyńskie, trafalgar square, piccadily circus, co zobaczyć w lodnynie, tanie loty do londynu, samolot londyn, tanie bilety, jaka linia lotnicza do londyny, chce poleciec do londynu, rodzina królewska, czerwony autobus, double decker, big ben, romantyczna podróz, tani hotel w londynie, mieszkanie w londynie, po ile jest funt

podróże we dwoje, londyn, bilety do londynu, co zwiedzić w lodnynie, zabytki londynu, metro londyńskie, trafalgar square, piccadily circus, co zobaczyć w lodnynie, tanie loty do londynu, samolot londyn, tanie bilety, jaka linia lotnicza do londyny, chce poleciec do londynu, rodzina królewska, czerwony autobus, double decker, big ben, romantyczna podróz, tani hotel w londynie, mieszkanie w londynie, po ile jest funt

Źródło zdjęć: tutaj

Wyjazd we dwójkę, to niesamowite spoiwo dla związku. Zwłaszcza, kiedy przeżywa i podziwia się miejsca zupełnie nam nie znane. To taka swoista przygoda. Czas na oddech od dnia codziennego, na zatęsknienie za dziećmi, na patrzenie sobie w oczy, ale przede wszystkim dla bycia tylko i wyłącznie dla siebie. A Liwia, cóż, zamęczy dziadków przez chwilę 😉 Według planu, który mam do zrealizowania, w ciąży już być nie powinnam, więc hulaj dusza, rodzice na wychodnym 🙂

Wpis powstał we współpracy z Rainbow

  • Andja

    My z mężem mamy założoną skarbonkę na 10 rocznicę ślubu:) Planujemy jechać tylko we dwoje do Las Vegas. Daliśmy sobie 4 lata na uzbieranie na ten cel i czas żeby dzieci podrosły coby dziadkowie dali radę przez dwa tygodnie:):):) Młodszy będzie miał wtedy 4 lata, a starsza 6 lat:) https://uploads.disquscdn.com/images/736e4cbedf0af659be1116b954292781ff5e318c087fc3f4290b6b941a9fd3aa.jpg

    • http://kamperki.com Monika Kampczyk

      ojacie! ale super pomysł! ja aż tak daleko nie wybiegałam, ale chciałabym chciała 🙂

  • http://www.ohdeerblog.com/ ohdeer_blog

    Budapeszt i Mediolan kuszą, kuszą! W Londynie byłam już wiele razy, ale… za każdym razem jak widzę jego zdjęcia nocą to mi przechodzą ciarki – autentycznie:) Za jakieś 2 miesiące, jak już się ‚oswoimy’ z Bobo nr.2 to się wybierzemy… wpadnijcie z nami:)

    • http://kamperki.com Monika Kampczyk

      Zrobię wszystko, żeby do Was przyjechać!

  • http://www.inspiracjemamy.blogspot.com/ Agata inspiracjemamy

    Uwielbiam takie plany 🙂 Mnie się marzy Rzym z mężem i taka skarbonka specjalnie na ten cel, to świetny pomysł 🙂 Dzieci u dziadków przez te 3 dni będą najedzone jak bąki i najbardziej rozpieszczone na świecie, więc też będą miały z tego korzyść dla siebie 🙂

    • http://kamperki.com Monika Kampczyk

      Rzym, kolejne marzenie! Właściwie to jest tyle miejsc, że nie zdołąłabym wszystkiego wpisać… nie mówiąc już o ciepłych krajach, o których skrycie marzę!