Park wodny? Mam w swoim domu!

castorama good home akcesoria do lazienki polki do lazienki szafki do lazienki wieszak drabinka

Zanim pojawiły się dzieci, łazienka była cała moja- panował porządek, płyny do kąpieli miały swój koszyczek, szampony swój a maseczki kolejny.Łazienka po dzieciach okazała się być bardziej wymagająca, mój ład i porządek zamienił się w wersję dziecięcą, a koszyczki przejęły lalki, samochodziki, pływające kaczuszki i wszystkie niezbędniki dnia codziennego, które wskoczyć do wanny muszą! Kilka lat temu wpadł mi w oko taki śmieszny obrazek, który pokazywał dokładnie tę zmianę, jaką wprowadzają dzieciaki, wtedy w duchu myślałam, że tak u mnie nie będzie… eche, jasne…! 6 lat i dwójkę dzieci później, a w naszej łazience mieszkają pływające syreny z migoczącymi ogonami, lalki Barbie w strojach kąpielowych, kilka gumowych kaczuszek, pingwinki nurkujące pośród pachnącej piany i inne kolorowe wodne stwory. I dzielimy z nimi tę naszą wspólną, małą przestrzeń łazienkową na co dzień.

Łazienka jest sercem naszego domu. Dosłownie. W tym miejscu poranną paniką zaczynamy dzień. Kolejka do mycia zębów, nerwowe  poszukiwanie szczoteczek, które jeszcze wieczorem tam były,  szybkie czesanie warkoczy, kąpiele, moje delikatne warczenie, że nikt nigdzie nie zdąży… I na koniec dnia, kiedy już zamkniemy nasz domowy park wodny, moje wieczorne miejsce spokoju, oaza, spa, odpoczynek i relaks.

Park wodny, to chyba najlepsze określenie mojej łazienki. Wanna okazała się być strzałem w dziesiątkę- pomieści wszystkich i wszystko. Dzieciaki kąpią się razem z milionem zabawek i każdy ma dla siebie miejsce, bez większych kłótni… No, chyba, że ta woda w oku, którą przecież specjalnie chlapnął. SPE-CJAL-NIE!

W naszym domu nawet lalki, które mieszkają w łazience mają stroje kąpielowe zaprojektowane i własnoręcznie zrobione przez Liwię z balonów. Wszystko po to, by nie kąpały się na golaska, a i nie zniszczyły sobie swoich ubrań. Jak na prawdziwym basenie. I wszystko pięknie, tylko tych zabawek jest tyle, że ostatnio najzwyczajniej w świecie się nie mieszczę z ich układaniem.

Nasza łazienka ciągle czeka na dokończenie, szafki, szafeczki, półeczki, koszyczki, których mi brakuje. I chyba właśnie nadszedł ten moment, żeby położyć wisienkę na torcie. Powoli planuję i wizualizuję sobie, co i gdzie powiesić i położyć, żeby maksymalnie wykorzystać przestrzeń, tak by każdy z domowników był zadowolony. I tak, jak wszystkie szuflady mam wykorzystane maksymalnie, tak wciąż szukam miejsca dla ręczników i właśnie zabawek, które teraz zajmują plastikowe pudełko, nie do końca przystosowane do ich przechowywania.

Potrzeba nam szafek i to na już. Na zabawki, pływające lalki, na płyny do kąpieli, które robią pianę po sufit, czyli na wszystko to, czego używają dzieciaki przy codziennej kąpieli. I wielkiego stojaka na ręczniki, których po całym tym wieczornym rytuale układają się w niemały stosik ☺
Funkcjonalność, prostota użytkowania i dobry design, to dla mnie składa się na idealną łazienkę.  Lubię rzeczy proste, o delikatnej linii, ładnie zaprojektowane. Ale przede wszystkim lubię też spójność i to, żeby wszystko do siebie pasowało. Pokażę Wam więc dzisiaj dwie linie produktów, nad którymi się zastanawiam, a które sobie wizualizuję w swojej łazience. Na oku mam dwie serie produktów, do przechowywania rzeczy codziennego użytku, które znalazłam w Castoramie: Amantea i Koros. Plus mebelki i drabinkę do wieszaków, serii Nantua, która wykonana jest z drewna podobnego temu, które mam na blacie pod umywalkami. Wszystkie trzy marki GoodHome, piękne, klasyczne, a łazienka jest tylko jedna 😉

Seria Amantea podoba mi się, bo jest bardzo, ale to bardzo prosta. Każdy koszyczek to prostokąt, o gładkich krawędziach, więc pasuje praktycznie do każdej łazienki. Estetycznie jest więc idealna, ale i praktyczna. Półeczki wykonane są ze stali nierdzewnej, a w rogach półek znajdują się otwory. przez które przepływa woda, nie gromadząc się na półce. W przypadku zabawek po kąpieli, to bardzo duży atut- włosy lalek schną i schną, i schną. .. 😉 Zastanawiam się tylko nad kolorem, ponieważ zarówno szary, jak i biały będą idealnie komponowały się z resztą łazienki. Co podoba mi się w tym zestawie najbardziej, to możliwość montażu pionowego- takie rozwiązanie sprawdzi się też pod prysznicem.

Seria AMANTEA: TUTAJ!

Seria Koros ma lekko odmienny styl od powyższego, ale minimalistyczny, który kojarzy mi się z nowoczesnym i loftowym. Koszyki i półki wyglądają jakby były wykonane z drucików, których ostatnio jestem wielką fanką. Bardzo ważne dla mnie jest też to, że mogę dopasować inne elementy wyposażenia, żeby wszystko było z jednej serii. Ale jeszcze ważniejszy jest system montażu- na taśmę samoprzylepną, dzięki czemu nie muszę wiercić w kaflach, co doceni mój mąż 😉 W razie dalszych zmian nie pozostaną dziury w ścianach. Tu też mam interesujące dwa kolory do wyboru- srebrny ( chrom) i biały – ale w ofercie widziałam jeszcze żółty i niebieski.

Seria KOROS: TUTAJ!

Seria Nantua trafia w mój gust totalnie. To skandynawski minimalizm, drewno, funkcjonalność i dobry design. W tej kolekcji znajdziecie szeroki wybór regałów, czy półek, ale moją uwagę zwróciły dwie rzeczy, które idalnie wpasują się w moją łazienkę – stojak na ręczniki w formie drabinki i półka na kółkach.

Uwielbiam, kiedy wszystko w pomieszczeniu jest uporządkowane, a właśnie takie detale wyposażenia, wprowadzają do niego najwięcej ładu. Każda rzecz będzie miała swoje własne miejsce, bez wrażenia, że łazienka jest zagracona. Zabawki będą z nami przez kilka lat, to na pewno, ale będą miały swoje specjalne miejsce- tak, by każdy z nas znalazł kawałeczek łazienki tylko dla siebie 🙂

 

  • Angelika Anna Owsianik

    Interesujący post bardzo fajnie się go czytało 😀

    ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG

  • http://www.swiattomskiego.pl www.swiattomskiego.pl

    Nasze dwie łazienki w nowym domu również wymagają remontu i nawet nie chce mi się nawet myśleć jak to wszystko będzie wyglądało i jak przetrwam to z moimi trojaczkami….ale ładne inspiracje się przyjemnie ogląda 🙂

  • http://tosimama.blogspot.com/ TosiMama

    Wanna to dla mnie podstawą łazienki. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym mieć prysznic.

  • Gosia

    Fajne i ciekawe inspiracje. Choć nie jestem zwolenniczką długich kąpieli, to wanna jest u mnie must have

  • http://matczynefanaberie.pl/ Małgorzata Śmiechowicz

    Właśnie sobie uświadomiłam, że wanna miała być na moje dłuuuuugie kąpiele a zawsze kończy się prysznicem, a dzieci szaleją w wannie

  • Edmo

    Widać że bawi Cię to co robisz. A to najważniejsze. Pozdrawiam.

  • https://klubkotajasna8.blogspot.com/ krystynabozenna

    Nie każdy może mieć własny park wodny, oj nie każdy ;-)))

  • Karolina Jarosz Bąbel

    U nas wanna wiecznie zawalona zabawkami 😀 Chcesz się zrelaksować, ale nie możesz, poniewaz kiedy się opierasz, w głowę gniecie Cię statek! 😀