Nasz nowy przyjaciel

img_5434a

W moim rodzinnym domu od zawsze był pies. Co prawda, cała odpowiedzialność za niego spoczywała na mamie, która zajmowała się karmieniem, sprzątaniem i wyprowadzaniem, ale był i od maleńkości mieliśmy zwierzątko.  Dlatego nie wyobrażałam sobie, że będzie inaczej w przypadku Liwii.

Długo nie mogliśmy się jednak zdecydować na taki krok, wiedząc, że pies to olbrzymi obowiązek, a nie chwilowa zabawa. Przeprowadzaliśmy tysiące rozmów, miliony obrażań się( że jaa? nieee ;) ), przeglądania ofert sprzedaży psów, hodowli. Analizowaliśmy czy będzie psiakowi dobrze w naszym domu, czy w całym natłoku pracy i codziennych spraw, znajdziemy czas na to, by poświęcić się nowemu członkowi rodziny. I tak debatowaliśmy, rozważaliśmy… a mój mąż po prostu pewnego wieczoru z pracy wrócił z małą kulką :)

Poznajcie, oto panienka Bila – nasz nowy członek rodziny :) Ma 8 tygodni, jest małym dzidziolem, waży cały kilogram i sprawia, że nawet o 5 rano, (kiedy w normalnych warunkach powiedziałabym: Liwia, idź spać, jest noc), siedzimy, patrzymy się na ich zabawę i cieszymy, jak nienormalni.

Nasze szczęście #2 :) I dziewczyny dalej zostają w przewadze 3:1 ! Wooohooo!

img_5408

img_5436a

img_5444

  • http://magdam.com.pl Magda M.

    Uwielbiam ją, je razem, jest cudowna <3 Nie dziwię się, że nawet 5 rano Wam nie przeszkadza, mogłabym je oglądać dzień i noc :)

    • http://kamperki.com Monika Kampczyk

      ja też :) a zwłaszcza, jak śpią razem :D <3 takie love!

  • Gustavo Woltmann

    Jaka to rasa? Czyżby maltańczyk? Jeśli tak, to z jakiej hodowli? Właśnie jestem w czasie poszukiwania jakiejś dobrej :)
    PS Jest przesłodka!