Mój sposób na ekspresowe gotowanie- znasz go?

Czy Wasza doba jest tak krótka jak moja? Ledwo wstajesz rano, wypijesz kawę, a tu okazuje się, że jest 15 i trzeba po dzieci zbierać się do przedszkola? Mam tak bardzo, ale to bardzo często, że nie wiem, kiedy i gdzie mijają minuty, ba godziny i dni! Bo ledwo rozpocznie się poniedziałek, a już witam piątek. Czas leci, jak szalony, a w nadmiarze obowiązków, łatwo się zatracić.

Każdy mój dzień wygląda bardzo podobnie i składa się z powtarzalnych elementów: opieka nad dziećmi, sprzątanie i gotowanie. Nie muszę Wam rozpisywać, co koło dzieci trzeba robić, bo każda, ale to każda z Was wie, jak to wygląda 🙂 Jak się ma dzieci, to się człowiek czasem urobi, choćby nie wiem, jak były grzeczne. Ze sprzątaniem różnie bywa, choć ja, mam swoją narzuconą rutynę na co dzień i nie  wyobrażam sobie codziennie nie myć podłogi, nie odkurzać … Może to nałóg? I tak, jak tego, nie wyobrażam sobie też codziennie nie gotować.

Gotowanie to moja frajda, nie pasja, bo nie jestem w tym absolutnie zatracona, ale coś co przynosi mi wiele satysfakcji. Nie zawsze wychodzi, ale mąż zaciekle wtedy walczy ze sobą i finalnie mówi, że było pyszne. Ot dobrze wychowany człowiek 😉 Z dziećmi jest gorzej, bo plują, albo kwitują zdaniem, że „w przedszkolu to jakoś inaczej smakuje”…ale  z nimi nie ma co walczyć, bo czasami naprawdę pyszne danie jest nietknięte, ale już połączenie dżemu z ketchupem jest najsmaczniejszą rzeczą pod słońcem. Nie walczę. 🙂

W każdym razie gotowanie było, jest i będzie obecne w życiu moim i mojej rodziny. Ciepły obiad, który czeka na męża wracającego z pracy, to absolutny priorytet. Nauczyłam się tego od Mamy, która każdego dnia gromadziła naszą rodzinę przy wspólnym stole, po szkole, po pracy. I choćby to miała być zamówiona pizza, czy pierogi, zawsze obiad jedliśmy wspólnie.

Tak jest też teraz i u mnie, w moim domu, w mojej rodzinie, którą stworzyłam. Kuchnia jest sercem domu.

A w tej kuchni życie ułatwiam sobie, jak mogę, bo często nagli czas, bo zajęcia dodatkowe, bo przedszkole, bo praca i milion spraw do załatwienia na wczoraj. I chcę Wam pokazać, jak to życie sobie ułatwić, tak, jak KTOŚ pokazał to mnie. A wszystko zawarte jest w jednym słowie: SZYBKOWAR!

I tu się pojawia pytanie: dlaczego mnie wcześniej nikt nie uświadomił, że na rynku są takie wynalazki. Tak, jak moim największym odkryciem jest suszarka do ubrań (gdybym tylko wiedziała o niej w mieszkaniu….) tak teraz szaleję z szybkowarem!

 

Gotowanie niejednokrotnie jest wymagające i przede wszystkim czasochłonne, zwłaszcza, gdy chcemy przygotować wymyślną potrawę. I dlatego ktoś mądry wymyślił szybkowar- urządzenie dla ludzi którym ktoś ukradł czas, a chcą jeść pyszną domową kuchnię. Jest to garnek, który zamyka się hermetycznie, a podczas gotowania wytwarza się ciśnienie, dzięki któremu gotowanie skracamy niemal trzykrotnie. I tak, warzywa gotowe są w 3 minuty, a przepyszna pieczeń, czy szynka w 30 minut! Tak, po 30 minutach szyneczka dosłownie rozpływa się w ustach.

Dzięki temu, że gotujemy szybciej, w jedzeniu zostaje więcej substancji odżywczych, zużywamy mniej energii do gotowania. Jeżeli jesteś młodą mamą i zamiast stać przy garach, wolisz turlać się po dywanie z dzieckiem, to to jest właśnie coś dla Ciebie!

Okej, tyle technicznych spraw, pokażę Wam to cudo! Mój szybkowar to, już szukam linku, Tescoma Ultima o pojemności 4 l– starcza więc na solidną porcję mięsa, zupę na 2 dni, gulasz (też na 2 dni ;)) i ziemniaków też się zmieści tyle, by wszyscy mieli pełne brzuszki.

 

 

Ale żeby nie być gołosłowną, podam Wam super przepis na polędwiczkę, jaką w ostatni weekend zrobiłam w domu. Nadziewaną karczochami… które niemal rozwiodły mnie z mężem. Wyobrażacie sobie, że karczochy wyparowały z miasta? I tam, gdzie zawsze były pozostały puste półki? Biedak jeździł od 10:30 do 13… i wreszcie triumfalnie wręcz oznajmił, że są, że ma i można gotować 🙂 A, że gotuje się szybko, w szybkowarze, nawet brak karczochów nie zakłócił rytmu dnia, a obiad był na czas.

To teraz patrzcie i zapisujcie przepis!

PRZEPIS NA POLĘDWICZKĘ Z SZYBKOWARU

Składniki:

  • polędwiczka
  • słoik karczochów
  • oliwa (ja użyłam tej, w której zanurzone były karczochy)
  • pieprz i sól
  • rozmaryn świeży
  • tymianek w ziołach
  • czosnek
  • papryka mini
  • liści laurowy
  • ziele angielskie

 

Przygotowanie:

  • Polędwiczkę oczyść z błon i rozkrój po jednej stronie, następnie wypełnij karczochami i dokładnie zwiń nicią bawełnianą
  • Posyp solą i pieprzem a następnie zanurz na dwie godziny w marynacie (oliwa, ziele angielskie, liść laurowy, czosnek)
  • Włóż zamarynowane polędwiczki do szybkowaru, wlej pozostałą zalewę, dodaj kilka ząbków czosnku, rozmaryn i tymianek
  • Dolej około 0,5 litra wody- tyle wystarczy by mięso było miękkie i wytworzyło się odpowiednie ciśnienie
  • Zamknij szybkowar, a następnie ustaw zawór na pozycję świnki- czyli wieprzowina 🙂
  • Włącz kuchenkę na najwyższą moc, a po kilku minutach zmniejsz moc (ja zaczynam od 9, następnie zmniejszam na 6)
  • Po 30 minutach, ostrożnie odstaw szybkowar z „gazu”, przekręć zawór na pozycje „upustu pary” – pamiętaj o tym, by zrobić to ostrożnie! Zawór z dyszą powinien być jak najdalej od ciała, twarzy, ponieważ wypuszczana para jest bardzo gorąca i wylatuje pod dużym ciśnieniem
  • Wyciągnij polędwiczki, pokrój w plastry
  • W międzyczasie do pozostałej zalewy wrzuć papryczki słodkie i ustaw szybkowar w pozycji „warzywa” na 3 minuty
  • I cóż, podawaj, smakuj i ciesz się ekspresowym daniem 🙂

CZARY MARY I PO 30 MINUTACH MAMY ……

 

PS. Jeżeli znacie dania, które można przyrządzić w szybkowarze, prześlijcie koniecznie przepisy- wpadłam w szał gotowania! 🙂

  • Marlena Hryciuk

    Sama myślę o zakupie tego typu „sprzętu”. Uwielbiam gotować, ale od kiedy wróciłam do pracy po „macierzyńskim”, na gotowanie mam o wiele mniej czasu.

    • http://www.kamperki.com Monika Kampczyk

      doskonale to rozumiem- doba się kurczy 🙂

  • http://dzieciorka.com.pl/ Marta Sobczyk-Ziębińska

    Ja gotować nie lubię, robię tak, żeby robić obiad co dwa dni, a żeby się nie przemeczac to korzystam z termomixa, który robi mi dwa dania na raz 😃😁

  • Edmo

    Bardziej kusi mnie ten szybkowar 🙂

    • http://www.kamperki.com Monika Kampczyk

      inwestycja warta każdej złotowki 🙂

  • Dorota Kotlińska

    Jak ja dawno nie robiłam takiego dania 😉

  • Aneta Sawicka

    przydałoby mi się takie urządzenie..tylko gdzie to wszystko trzymać

    • http://www.kamperki.com Monika Kampczyk

      właśnie dla tego, projektując kuchnię, zrobiłam szafki po sufit 😀

  • http://czerwonafilizanka.blogspot.com/ czerwona filizanka

    W dzisiejszych czasach gdy jesteśmy tak zabiegami, takie urządzenie jest dużym ułatwieniem.

    • http://www.kamperki.com Monika Kampczyk

      tak, zdecydowanie tak 🙂

  • http://magicwordcherry.blogspot.com/ Ciekawska Magdalena

    Ooo widzę że to jest cudowne cudo do kuchni

  • Anna Anna

    Fajny sprzęt. Moja mama ma taki starego typu. Przydałoby mi się takie cudo.

    • http://www.kamperki.com Monika Kampczyk

      polecam z całego <3