Mama w podróży- co zabrać ze sobą na wakacje z dziećmi?

Postanowiliśmy jednogłośnie: wakacje bez wakacji, to nie wakacje! 🙂 Po przepracowanym roku, po przedszkolu, do którego małe nóżki tuptały każdego niemal dnia, po długich dniach i nocach z maluchem u boku, należy nam się krótki wyjazd. Niedaleki i niedługi, ale dumnie go nazwiemy WAKACJE!

Wyjechaliśmy na tydzień w góry. To pierwsze nasze wakacje, jako czteroosobowej rodziny. Czteroosobowej! Wiecie, że dalej mi się w to wierzyć nie chce, że jest nas tak dużo 🙂 Czasami nie chce mi się wierzyć w ogóle, że te dwa cudowne stwory są moje i mam wrażenie, że ktoś mi je podrzucił 🙂 Ale dziś nie o tym, a o wakacyjnych podróżach.

Przypomnij sobie swoje dzieciństwo i zabawy: lubiłaś układać puzzle? A może tetris w późniejszych latach? Tak?To świetnie! Jesteś przygotowana na wyjazdy z dziećmi na wakacje! Tyle rzeczy ile bierzemy ze sobą na te klika dni i jak one zostały poukładane w bagażniku to istne mistrzostwo świata! Jesteśmy pierwszy raz w czwórkę na wyjeździe, który jest dłuższy niż weekend i powiem Wam, na przyszły rok wynajmuję busa! Torby, walizy, walizeczki, koce, kosze, zabawki, łóżeczka, wózki, przydasie i nieprzydasie- od podłogi, aż po sufit wypełniły nam samochód. Jak wielką cierpliwością w układaniu tych puzzli w bagażniku wykazał się nasz Tatuś, to tylko on wie. Ile razy machnął ręką i ile mamrotał pod nosem przyjemności. Ale finalnie, załadowni po sam dach, możemy powiedzieć, że udało się i dojechaliśmy na miejsce.

O tyle, o ile z Liwia wyjazdy mamy opanowane praktycznie od 5 lat, z Kajtusiem znów uczę się wszystkiego na nowo, przypominam sobie te czasy, kiedy wyjeżdżając zabieraliśmy połowę dobytku. Podróż z maluchem wymaga większego zaangażowania w pakowaniu i przede wszystkim listy niezbędnych rzeczy, które warto, ba, trzeba ze sobą zabrać. Aleee, co ja Wam będę mówić i marudzić, trzeba się napracować przy pakowaniu, ale z tego wszystkiego wyjdzie nam szczęśliwe dziecko w podróży, a w efekcie i szczęśliwa MAMA W PODRÓŻY!

Namiastka domu w hotelowym pokoju

Często nie potrafię zasnąć w pokoju hotelowym. Nie wiem, czym jest to spowodowane, ale jednak co swoje łóżko, to swoje. Moja kołderka, miękka podusia i dźwięki dookoła- do tego jesteśmy przyzwyczajeni. Podobnie mają dzieci- swoje łóżeczka, swoje kocyki, ulubione zabawki, dźwięki karuzelki znad łóżka. Nie wyobrażam sobie, żeby części z tych przedmiotów nie zabrać ze sobą po to, by moje dziecko czuło spokój i mogło kolorowo śnić. To taka namiastka domu w pokoju hotelowym- dlatego nie ma się co dziwić, że na miejsce zabieramy ze sobą piętnaście toreb. ( Powiem Wam, że obserwuje tutejszych hotelowych gości- w dniu przyjazdu mają nie mniejszy dobytek niż my :D, widocznie tak z dzieciakami być musi :)).

Nie myślcie, że jestem wariatką, nie zabieram ze sobą całego drewnianego łóżka dziecięcego 🙂 Mamy turystyczne. Kajtuś wszedł już na nowy etap- próbuje sowich sił w podciąganiu, troszkę chce siadać, troszkę potrafi zahaczyć się nogą, przemieszcza się z boku na bok, dlatego musieliśmy zrezygnować już z łóżeczka, które miało zamontowany materacyk wysoko- względy bezpieczeństwa.

Długo szukałam czegoś, co po pierwsze będzie służyło nam za łóżeczko turystyczne, a po drugie za kojec, w którym Kajtuś już za niedługo będzie mógł się bawić zabawkami. Musiało być więc duże i małe zarazem tak, by po złożeniu schować je w kącik. Zdecydowaliśmy się na łóżeczko marki NUNA model Sena. Składa się je praktycznie jedną ręką, więc dla mnie w użytkowaniu jest banalnie proste. Co mi się w nim podoba to to, że nie jest „sztuczne” i „plastikowe”. MAteriał z którego jest wykonane jest przewiewny, boki łóżeczka są z siateczki. Materac nie leży na ziemi, dzięki czemu nie ciągnie od gruntu- będę mogła brać je również na ogród bez chodzącej po głowie myśli, że Kajto może się od razu przeziębić.

Mama też chce mieć wakacje!

Wiecie, uważam, że podróżowanie z dziećmi to jedna z lepszych rzeczy, jakie możemy im podarować. Wspomnienia, uśmiech, umorusana lodami buzia, słońce, deszcz i nowe doświadczenia, to wszystko jest cenniejsze od materialnych prezentów. Wakacje są dla nich, ale skłamałabym mówiąc, że takie wyjazdy nie męczą. Meczą, angażują jeszcze więcej uwagi i wykorzystują pokłady energii, a nie oszukujmy się, nawet mama w podróży chce czasami odpocząć.

Sala zabaw- dla starszych dzieci raj, mogą biegać, gonić, aż do utraty sił. Animacje, baseny, zjeżdżalnie, wyssają z nich energię do cna. Ale maluszek jest ciągle z nami, nie zajmie się jeszcze sobą, dlatego możecie pomyśleć, że jestem wariatką, ale zawsze ze sobą wożę ze sobą leżaczek bujaczek, który zastępuje mi na kila minut ręce. Mamy go praktycznie od urodzenia Kajtusia, więc doskonale go „zna”, ponieważ nie raz nie dwa otulony w niego zasypiał, delikatnie kołysząc się i bujając. Jeszcze Wam go nie pokazywałam- model, który mamy to NUNA – Leaf Curv, o takim naturalnym kształcie, troszkę przypominającym liść. To mój osobisty gadżet i pomocnik, kiedy potrzebuję coś zrobić lub po prostu chcę dać ramionom odpocząć. Bezpieczny, bo z wygodnymi dużymi pasami, które nie wcinają się w delikatne ciałko, wykonany z miękkich materiałów. Ale też bezpieczny, bo wykonany na bardzo solidnej podstawie, która nie ma prawa się wywrócić.

Nie była bym sobą, gdybym nie zachwycała się jego wyglądem. Tak, to jeden z ważnych dla mnie aspektów. Jest nowoczesny, designerski, w dobrym kolorze, pasującym do każdego wnętrza. W świecie zabawek dziecka, który jest przesycony kolorami, to taka oaza spokoju, w której o wiele łatwiej się wyciszyć i uspokoić. Przede wszystkim nie ma żadnych dźwięków, ani melodyjek. A jak sami wiecie każda, po prostu każda zabawka go wydaje. Tu jest cisza, zero szumu, zero hałasu.

Wystarczy jedno delikatne pchnięcie, a bujaczek się kołysze i kołysze, i kołysze…

Zostawię Wam na koniec moją listę, z której korzystam pakując nas w podróż. Niezależnie od tego, jakie kierunek wyjazdu obierzecie, lista jest dość uniwersalna i mam nadzieję będzie pomocna 🙂

Co zabrać na wakacje z dzieckiem? Oto moja lista najpotrzebniejszych rzeczy!

  • dokumenty – dowód osobisty dziecka, paszport, jeżeli wybieramy się poza Europę oraz kartę ubezpieczenia zdrowotnego EKUZ.
  • ubrania –  najlepiej zabrać dużo lekkich i przewiewnych rzeczy, ale też na gorszą pogodę mieć przygotowany zestaw ciepłych ubrań. Warto mieć również koszulkę, która będzie służyła do pływania, a ochroni ramionka wystawione non stop na promieniowanie słoneczne.
  • buty – wygodne, przetestowane i takie, które nie obcierają. Nie ma nic gorszego, niż otarte małe paluszki.
  • nakrycia głowy – czapki, kapelusze i bandany.
  • okulary przeciwsłoneczne.
  • namiot na plażę/parasol.
  • lekarstwa – termometr, syrop na gardło, leki przeciwgorączkowe, plastry, środek odkażający, wapno, środki na ukąszenia komarów, krem na oparzenia, środek przeciw biegunce, środek na chorobę lokomocyjną, paracetamol w czopkach dla niemowląt.
  • kremy przeciwsłoneczne o wysokich filtrach oraz łagodzący krem po opalaniu.
  • kosmetyki na co dzień używane przez dziecko.
  • chusteczki nawilżane.
  • proszek ( w razie pilnego zaprania ubranek).
  • wózek.
  • łóżeczko turystyczne.
  • kocyk.
  • poduszka.
  • bujaczek dla niemowląt.
  • ulubiona zabawka.
  • ręczniki plażowe, mata plażowa.

Co zabrać do samochodu i mieć na wyciągnięcie ręki?

  • dodatkowy zestaw ubrań, w razie gdyby przydarzył się niespodziewany wypadek 😉
  • chusteczki nawilżane.
  • chusteczki higieniczne.
  • ręcznik papierowy.
  • kocyk.
  • podusia pod główkę.
  • dowód osobisty/karta EKUZ/dokumenty.
  • drobne przekąski.
  • żel antybakteryjny do rąk.
  • woda mineralna z dziubkiem.
  • mata do przewijania niemowląt i potrzebne środki higieniczne.

 

 

 

  • http://magicwordcherry.blogspot.com/ Ciekawska Magdalena

    Mokre chusteczki i kolorowe plasterki to obowiązek do spakowania hi

    • http://www.konfabula.pl/ Monika | Konfabula.pl

      Szczególnie z ulubionymi postaciami z bajki!

  • http://www.konfabula.pl/ Monika | Konfabula.pl

    Pierwsze co to zawsze sprawdzam czy są dokumenty, komórka i ładowarka. Resztę można zawsze kupić.

    • http://www.kamperki.com Monika Kampczyk

      tym tokiem- najważniejsze wziąć ze sobą kasę 😉

      • http://www.konfabula.pl/ Monika | Konfabula.pl

        Albo kartę 😉

  • https://www.monime.pl Monime.pl – o mandze i anime

    Wodę mineralną z dzióbkiem to i dla siebie kupuję, bo łatwiej podczas podróży samochodem się ją pije.

    • http://www.kamperki.com Monika Kampczyk

      i bezpieczniej, nie lubię rurek 🙂

  • rodzicielnik.pl

    Łóżeczko turystyczne braliśmy wszędzie w przypadku starszej córki, kiedy urodziła się młodsza, a ja leniwie zaczęłam z nią spać, bo przecież łatwiej nakarmić, nie braliśmy już łóżeczka tylko do dziś bierzemy odpowiednio duży pokój 😉 z ilością łóżek co najmniej 3, z czego jedno podwój oczywiście dla mnie i młodszej 😉

  • Magdalena Szymańska

    Oj tak, łóżeczko turystyczne to podstawa! Choć niektóre hotele i pensjonaty obecnie mają takie w ofercie!

    • http://www.kamperki.com Monika Kampczyk

      tak, ale często jest płatne i przemnażając razy ilość dni… wolę swoje 🙂

  • Ewelina Malina

    Przydatne informacje. Dobrze się wspomóc podczas pakowania.

  • http://testownisko.eu Kamila Wereszko | Testownisko

    Dla rodziny zdecydowanie bus albo większy suv! Układanie tetrisa wchodzi wtedy na poziom podstawowy. 😀 W drogę na wakacje zawsze jest prościej, nie wiedzieć dlaczego, ale pakowanie powrotne zawsze jest trudniejsze. Być może to przez pamiątki…. 😉 Pozdrawiam!

    • http://www.kamperki.com Monika Kampczyk

      Mówiłam mężowi, żeby zrobił zdjęcie, jak to wygląda w dzień pakowania, żeby nie było problemu w drodze powrotnej.. nie posłuchał i staliśmy pod hotelem z całym majdanem wokół 😀

  • http://tosimama.blogspot.com/ TosiMama

    Inhalator, raz nie wzięliśmy i na miejscu musieliśmy kupować nowy;)

    • http://www.kamperki.com Monika Kampczyk

      aaaa tak! nasz must have 😉

  • http://zdrowonajedzeni.pl/ Justyna www.zdrowonajedzeni.pl

    Dużo tego… lista i odhaczanie spakowanych rzeczy są niezbędne!! My w tym roku mieliśmy wakacje rowerowe – zapakowaliśmy się na tydzień do dwóch sakw 😉 ale we dwójkę 😉

    • http://www.kamperki.com Monika Kampczyk

      Wow! Po pierwsze zazdroszczę takich wakacji, po drugie jestem w szoku, że można spakować się do dwóch sakw 😀

      • http://zdrowonajedzeni.pl/ Justyna www.zdrowonajedzeni.pl

        uwierz mi – też byłam w szoku! ale wizja dźwigania tego na rowerze jednak zrobiła swoje 🙂 Główny bagaż, to był namiot, śpiwory itp. 🙂 koszulki rowerowe na szczęście szybko schną, bieliznę też prałam – pogoda na szczęście dopisała!

  • http://dzieciorka.com.pl/ Marta Sobczyk-Ziębińska

    Przed nami tez pierwsze takie wakacje 🙂 jedziemy w weekend nad morze, mamy cale 500 km do przejechania. Pakowac sie bede lada dzien, wiec skorzystam z twoich podpowiedzi 🙂

    • http://www.kamperki.com Monika Kampczyk

      super! udanych wakacji Wam zyczę! 🙂 A gdzie jedziecie nad morze?