#ahojopolskie: Kajakiem po Małej Panwi

Przygoda! Tak, jednym słowem można podsumować naszą wyprawę po najpiękniejszych zakątkach Województwa Opolskiego. Kiedy grzały jeszcze ostatnie promienie słoneczka, tego letniego, my, na zakończenie sezonu wybraliśmy się na… kajaki!

Tym razem dotarliśmy ponownie do Krainy Dinozaurów, do gminy Kolonowskie, którą przecina jedna z najpiękniejszych rzek województwa- Mała Panew. Nie bez powodu nazywana jest „Opolską Amazonką”. Rzeka jest w większości miejsc nieuregulowana, zachowała swoje pierwotne cechy, piękne wysokie brzegi, zakola, a nawet mnóstwo konarów, drzew i kamieni.

Zachwyca roślinność, widoki, ale nie tylko! Na naszej drodze możemy spotkać, ku uciesze dzieciaków, i wydrę, i bobra! 🙂

Mała Panew jest jedną z największych atrakcji turystycznych nie tylko gminy Kolonowskie, lecz także całego regionu.

Wszystko to, co wymieniłam wyżej, to prawdziwa atrakcja dla osób, które Małą Panew chcą eksplorować z poziomu kajaku i wziąć udział w organizowanych licznie spływach.

Spływy kajakowe w Krainie Dinozaurów,  cieszą cię coraz większą popularnością od około 10 lat. Od tego czasu rozwija się infrastruktura turystyczna wokół rzeki. Osoby prywatne i gospodarstwa agroturystyczne oferują przyjezdnym wynajem kajaków,  odcinki spływów zostały określone i powstały naturalne miejsca pokonywania przeszkód. Gminy Kolonowskie, Zawadzkie i Ozimek realizują wspólny projekt,zakładający budowę stanic kajakowych i miejsc przepraw z prawdziwego zdarzenia.

To właśnie tu, w ramach projektu dofinansowywanego przez Unię Europejską „Regionalne Centrum Turystyczne Dolina Małej Panwi”, na rzece powstały stanice kajakowe. Dzięki nim do gmin ściągają miłośnicy kajakarstwa nie tylko z Opolszczyzny, ale także ościennych województw. Stanice  posiadają  deszczochrony, kuchnie polowa, parkingi i pole namiotowe. Na brzegach rzeki pojawiają się znaki informujące, na którym kilometrze znajdują się kajakarze i na co w danym miejscu warto zwrócić uwagę.

Zanim jednak wsiądziemy do kajaku i wybierzemy trasy musimy zadać sobie kilka pytań, dotyczących tego, jakie mamy przygotowanie, czy płyniemy sami czy z dzieciakami, czy ma to być typowy relaks, czy może mamy ochotę na bardziej ekstremalną przygodę!

Pamiętajcie, jeżeli płyniecie z dziećmi, trzeba wiedzieć, że rekomendowany najniższy wiek, to 3 lata. Dzieci młodsze mogę wiercić się, nudzić, ale przede wszystkim wypaść z kajaku. Druga ważna rzecz, to kapok/kamizelka. Dzieci, ale nie tylko, powinny obowiązkowo mieć założoną kamizelkę, bo nawet w miejscu pozornie bezpiecznym, może się wydarzyć wywrotka…

Jak widzicie, my pojechaliśmy tylko i wyłącznie z Liwią, Kajtuś został pod opieką Dziadków. Dwulatek i kajaki, to jeszcze nie jest dobre połączenie, ale chórem zgodnie stwierdziliśmy, że za rok kajaki robimy całą czwórką! 🙂

Wymarzonym sposobem na zapoznanie się z walorami Małej Panwi jest spływ kajakiem jedną z czterech tras:

A. Krupski Młyn – Zawadzkie: trasa trudna z dużą ilością przeszkód. Wymaga dobrej sprawności fizycznej. Czas trwania ok. 5-6 godzin (16 km).

B. Zawadzkie – Kolonowskie: trasa bardzo malownicza. W całości przebiega przez tereny leśne. Dostarcza wielu niezapomnianych wrażeń. Czas trwania ok. 4,5 – 5 godzin (12 km).

C. Kolonowskie – Ozimek: trasa łatwa i przyjemna, ale z wieloma progami, wymagającymi przenoszenia kajaków. Rzeka na tym odcinku jest częściowo regulowana. Czas trwania ok. 3,5 – 4 godziny (15 km).

D. Ozimek – Turawa: trasa łatwa, ale wymagająca od kajakarzy wysiłku – spodziewać się można wiatru, powodującego fale. Czas trwania 3 – 6 godzin (w zależności od siły wiatru) (12 km).

 

Trasa, którą wybraliśmy, miała być z pozoru łatwa i przyjemna, ale okazało się, że były momenty, w których przenosiliśmy kajaki, a nawet jeden utknął na niewidocznym konarze drzewa… prawdziwa przygoda 🙂