Jesienne kiszonki- czyli najlepszy probiotyk w zasięgu Twojej własnej kuchni!

Nie ma co się oszukiwać, choć może i temperatury sugerują, że lato resztkami sił trzyma się z nami, to jednak powiew zimnego wiatru z wieczora mówi wprost: idzie jesień. Dzieciaki rozpoczęły rok przedszkolny i szkolny i tylko patrzeć, jak z drzew zaczną zlatywać kolorowe listki. A jak przedszkole, to zaczną się moje ukochane wirusy, bakterie już zacierają łapki, żeby do któregoś dzieciaka się przyczepić i zahaczyć o obniżoną odporność. Witaj wrzesień, witaj jesień!

Jak Polska długa i szeroka wszystkie mamy będą kombinowały, co zrobić, żeby tę odporność zwiększyć, jak się ustrzec przed chorobami i zwolnieniami ze szkoły i pracy, bo w domu szaleje gorączka. Ale też, jak Polska długa i szeroka wszystkie mamy, babcie i ciotki wiedzą, że w domu można mieć coś, co po stokroć przewyższa kupowane w aptekach preparaty na odporność. Coś, co można własnymi rękami stworzyć, i coś co zostanie z nami aż do kolejnej wiosny. Wiecie co to? No jasne! KISZONKI!

Nie znam nikogo, kto nie spróbował smaku kiszonej kapustki i kiszonych ogórków. To rozsławione przysmaki kuchni polskiej, z których później można przygotować rewelacyjny kapuśniak, czy poczciwą ogórkową, sałatki, surówki, albo najzwyczajniej w świecie wcinać prosto ze słoika! 😉 Ostatnio na naszym stories instagramowym, dodałam filmik, jak Kajtuś wcina kiszonego, do dzisiaj odpisuję na Wasze wiadomości, które w większości zaczynają się: ale jak to? ogórka je? 😉 Je, mało tego domaga się o więcej!

Warzywa kiszone- naturalny probiotyk

Warzywa kiszone, nie tylko są rewelacyjne w smaku, ale przede wszystkim bardzo zdrowe. To niezastąpione źródło witamin, takich jak B1, B2, B3- dzięki którym białka, węglowodany i tłuszcze są łatwiej trawione. Nasza skóra jest gładsza, włosy mocniejsze, a paznokcie wzmocnione.  Zawierają również błonnik wspomagający pracę jelit, co sprzyja też utrzymaniu prawidłowej wagi.

Przede wszystkim jednak, są źródłem kwasu mlekowego, który to powstaje w procesie fermentacji. To właśnie on chroni nasz organizm przed chorobami, wzmacnia system odpornościowy, wspomaga pracę jelit i reguluje ich florę bakteryjną.

Jak zrobić domowe kiszonki?

Zawsze można iść na łatwiznę i kupić kiszonki, ale po co, skoro bardzo prostym sposobem można zrobić swoje własne kiszonki w domu. Zwłaszcza, że te domowe są o wiele zdrowsze: nie zawierają substancji konserwujących, ani roztworu kwasu mlekowego, który dodaje się w procesie produkcyjnym po to, by przyspieszył proces fermentacji.

Domowe kiszenie jest dłuższe, ale mamy pewność, że przebiega naturalnie. A przede wszystkim nic nie jest w stanie dorównać smakiem prawdziwej domowej kiszonki. W moim domu, w Waszych pewnie też, kisiła prababcia, babcia, mama i każda kobieta w rodzinie. Był to pewnik kończącego się lata, kiedy pojawiały się ogórki, kapusta, do domu wjeżdżała wielka beczka, tony warzyw i „nie ruszaj musi się zrobić” 🙂

 

 

Cóż, ciężko się do tego przyznać, ale i ja już dorosłam do „wieku kiszenia”, ale zdecydowanie robię to prościej, bez beczki i wycieńczonych bicepsów, które tę beczkę zakręcić muszą. W dzisiejszych czasach wystarczy jeden słoik ze specjalną pokrywką, który służy do kiszenia, warzywa, woda, sól i chęć. Nic więcej nie trzeba. Co więcej, mam też swoje przepisy i warzywa, które chętnie lądują w słoiku i chcę się z Wami nimi podzielić! 🙂

PRZEPISY NA WARZYWA KISZONE- kalafior, marchew, kapusta, ogórki i inne...

Na początek rzecz najważniejsza- potrzebne rzeczy do przygotowania kiszonek!

SŁOIK ZE SZCZELNYM WIECZKIEM – ja mam taki, jest to słoik marki Tescoma, dostępny w wielu sklepach, supermarketach, czy na stronie internetowej- podlinkowałam Wam, oraz OBCIĄŻNIK DO KISZENIA – do kompletu, pasuje idealnie do słoika, gdyż jest tej samej marki. Do kiszenia ogórków przyda się także sitko (np. takie)

Taki słoik jest to najprostsza metoda na domowe kiszenie. To zielone wieczko ma w sobie zawór, który reguluje ciśnienie i nie wpuszcza powietrza do wnętrza słoika, więc warzywka sobie spokojnie fermentują. I tak, mamy tu trzy pozycje na zaworze: kiszenie, zamykanie i przechowywanie. Po zakończonej fermentacji, przekręcamy do pozycji przechowywanie, dzięki czemu można otwierać i łowić warzywka kiedy tylko chcemy. Mój słoik ma pojemność 5 litrów i wchodzi do niego około 3 kilogramy warzyw, nawet odrobina więcej.

Przygotowanie jest bardzo proste, w skrócie opiszę, a ewentualne zmiany dopiszę przy przepisach:

  1. Słoik napełniamy warzywami
  2. Na samą górę nakładamy obciążnik, który utrzyma warzywa całkowicie zanurzone i zabezpieczy przed ich „pływaniem”.
  3. Zalewamy roztworem wody z solą- tak by warzywa były zanurzone.
  4. Ustawiamy zawór w pozycji „kiszenie” i odstawiamy w temperaturze pokojowej – 20-25 stopni.
  5. Czekamy…
  6. Odkręcamy zawór do pozycji „przechowywanie”.
  7. Jemy! 🙂

Przepis na kiszone warzywa

Składniki:

  • około 3 kilogramy warzyw: kalafior, rzodkiewka, fasolka, marchewka, cebula, czosnek, cukinia
  • 2,5 litra wody
  • 50 g soli

Przygotowanie:

  • z wody oraz soli przygotuj zalewę i odstaw do delikatnego ostygnięcia
  • warzywa pokrój w małe kawałeczki, następnie umieszczaj je w naczyniu (słoik ze szczelnym wieczkiem) , lekko dociskając do siebie
  • zalej jeszcze ciepłą wodą z solą
  • na wierzch warzyw połóż obciążnik do kiszenia i ustaw zawór na pozycji „kiszenie”
  • odstaw słoik w miejsce, gdzie temperatura wynosi około 20-25 stopni, na trzy tygodnie

Przed i po

 

Dorzucam Wam jeszcze dwa super przepisy – na ogórki i sałatkę kimchi! Niebo w gębie! 🙂

Przepis na kiszone ogórki

Składniki:

  • 3 kilogramy ogórków
  • 3 gałązki świeżego kopru
  • 3 ząbki czosnku
  • 2,5 litra wody
  • 50 g soli

Przygotowanie:

  • z wody oraz soli przygotuj zalewę i odstaw do delikatnego ostygnięcia
  • ogórki delikatnie nakłuj widelcem i ułóż w naczyniu warstwami, przemieniając je z koprem, dodaj również czosnek
  • na wierzch połóż wieczko przytrzymujące ogórki, a następnie zalej wodą z solą do całkowitego zanurzenia warzyw
  • zawór ustaw w pozycji kiszenie i pozostaw w temperaturze pokojowej na okres 1-2 tygodnia

Zostawię Wam jeszcze jeden przepis, który uwielbiam i mogłabym zajadać się non stop. Co prawda w tym roku jeszcze nie zrobiłam, ale korzystając z drzemki Kajta w przyszłym tygodniu dokonam dzieła 🙂

 

Przepis na sałatkę kimchi 

Składniki:

  • 3 kilogramy kapusty pekińskiej
  • jabłko
  • papryka czerwona
  • marchewka
  • 1/2 białej rzodkwi
  • 100 g imbiru- korzeń
  • 100 g soli
  • 50 ml sosu rybnego
  • 60 ml sosu sojowego
  • główka czosnku
  • pęczek cebuli dymki
  • cukier trzcinowy- ok 2 łyżki
  • łyżka soli
  • łyżeczka chili

Przygotowanie:

  • kapustę posiekaj bardzo drobno, jabłko zetrzyj na tarce, paprykę, rzodkiew, marchewkę pokrój w paseczki
  • pomieszaj ze sobą warzywa i pozostaw na około 6 godzin, mieszając od czasu do czasu
  • imbir oczyść i zetrzyj na tarce, dodaj sosy, starty czosnek, drobno posiekaną cebulkę, cukier, chilli i sól.
  • z przygotowanych wcześniej warzyw odlej płyn, ale nie wyrzucaj go!
  • do warzyw dodaj przyprawy, pomieszaj i umieść w słoiku, aż do poziomu szyjki
  • jeżeli będzie za mało wody/soku- dolej tę odlaną z warzyw
  • użyj na wierzch obciążnika, tak, by wszystkie warzywa były zanurzone
  • ustaw zawór w pozycji „kiszenie” i w temperaturze pokojowej pozostaw na tydzień 🙂
  • SMACZNEGO!
  • Monika Flok

    Rety tyle robie na zime rzeczy a takiego cuda nie słyszałam- musze konieczne spróbować- dzieki ale sie ciesze ze tu trafiłam:)

  • http://tosimama.blogspot.com/ TosiMama

    Widziałam ostatnio takie kiszonki na rynku i zastanawiałam się, czy to dobre. Może czas spróbować.

  • http://www.konfabula.pl/ Monika | Konfabula.pl

    O, taki słoik z obciążnikami jest wręcz idealny! Muszę sobie sprawić, bo kocham kiszonki.

  • http://www.sklerotyczka.pl/ Sklerotyczka

    Tak samo kiszę wiele rzeczy, ale zdecydowanie w osobnych słoikach i nie wszystko na raz…

  • http://rodzicewsieci.pl/ rodzicewsieci.pl

    O jaaa, mega sprzęcior ! ja też sobie obiecałam, że w swojej kuchni to już będę kulinarnie szaleć 😀

  • Bea

    Nigdy nie próbowałam takiej mieszanki. U mnie ostatnio rządziły kiszone rzodkiewki 🙂

  • https://klubkotajasna8.blogspot.com/ krystynabozenna

    Pycha, lubie kiszonki i robię kiszonki, mam też własne przepisy,
    tylko kimchi jakoś mi nie pasuje,
    ale to kwestia gustu 🙂
    Robię je przez cały rok.

  • Aleksandra Załęska

    U nas kiszonki są na porządku dziennym 🙂 Ogórki już czekają w piwnicy, do tego kiszony kalafior, kiszona kapustka i kiszona mieszanka z marchewki, cukinii i kapusty 🙂 Aż ślinka cieknie 🙂