Jak uczyć dzieci języków obcych?

Kiedy zaczynałam studia nawet do głowy mi nie przyszło, że chciałabym kiedykolwiek uczyć dzieci języka angielskiego. Tak naprawdę było to stosunkowo niedawno, a przez myśl nie przeskoczyła ani jedna taka możliwość. Uparłam się na to, że chcę być tłumaczem i koniec. A teraz? Cofnęła bym czas o te kilka lat, żeby zdobyć trochę tajemnej wiedzy z zakresu pedagogiki.

Dziś mając malucha w domu widzę, jak bardzo przydałaby mi się taka nauka. I chociaż nie jestem zwolenniczką wychowywania i uczenia tak, jak to w książkach piszą, to jednak trochę wiedzy specjalistycznej mogło by posłużyć jako jakiś zarys i podstawy do dalszych działań.  Kto wie, może jeszcze się skuszę na kolejne studia, a co, dyplomów i wiedzy nigdy dość 😉

Małe dziecko zaprogramowane jest na wchłanianie wiedzy, a zaraz po urodzeniu ma możliwość przyswojenia praktycznie każdego języka,  dlatego tak ważne jest by naukę obcego języka zaczęło jak najszybciej. Naukowo udowodnione jest, że najlepszy czas na rozpoczęcie to wiek do 6 lat. Im młodsze jest dziecko, tym lepiej zacząć proces nauki, bo  dzięki temu dziecko automatycznie nabywa akcentu.

Kiedy jeszcze Liwia była w brzuchu postanowiłam, że będą takie dni w domu, kiedy używać będziemy wyłącznie języka angielskiego. Niestety nie weszło nam w krew i przyznać muszę, że nie zawsze o tym pamiętam. Mam jednak swoje sposoby na to, by angielski przemycać jej w każdym dniu. I powiem Wam szczerze, to działa. Przede wszystkim jest on łatwiejszy niż polski, a że Liwia nie mówi jeszcze wszystkiego, czasem łatwiej na się porozumieć kiedy powie apple, a nie jabłko. Podobnie z liczeniem i kolorami.

12242195_10208019257420095_1377997045_n

Moje sposoby na naukę języka angielskiego są proste i przede wszystkim polegają na zabawie, nie na obowiązku – a to jest najważniejsze. Dwulatka nie usiądzie przy biurku i nie będzie wkuwać słówek na pamięć, za to spędzając świetnie czas i bawiąc się przy języku obcym, samo wpadnie jej w nawyk mówienie.

CZYTANIE

Najczęściej jest tak, że nie potrafię zatrzymać jej w miejscu po to, by posłuchała chwilę, co ja czytam. Znalazłam na to sposób – książki interaktywne, w których dużo się dzieje. Musi sama odkrywać, przekładać, wkładać i przekręcać, a dzięki temu ja mam czas na przeczytanie na głos tego, co znajduje się na danej kartce. Dodatkowo czytamy jeszcze przed snem, ale to już jest działka tatusia 🙂

Książkę, którą mogę Wam polecić w 100%, i która fascynuje Liwię od pierwszego dnia to Peep inside the zoo, wydawnictwa Usborn. Pełna poukrywanych zwierząt, przekładek, dziurek i dźwięków, wciągająca nie tylko maluchy książeczka. (do kupienia między innymi tu)

ŚPIEWANIE

Jeszcze z przedszkola pamiętam mnóstwo krótkich pioseneczek, bardzo rytmicznych i wpadających w ucho, jak choćby najprostszy alfabet, czy Humpty Dumpty. Śpiewanie to czynność, którą wykonujemy praktycznie non stop, czy to w samochodzie, czy w sklepie, na spacerze, przy obiedzie i w kąpieli.  Zaskakujące jest to, jak szybko dziecko się uczy. Jeszcze nie dawno kiedy zaczynałyśmy śpiewać piosenkę o kotkach, jedyne co umiała Liwia to miau, miau….. pie, a ja śpiewałam środek. Teraz sama potrafi już powiedzieć miau, miau, let us have some pie.

MÓWIENIE

Staram się zadawać pytania i komentować w języku angielskim codzienne, rutynowe czynności, takiej jak mycie zębów czy pytanie o to, co chce do picia. Jednego dnia, staram się również, wprowadzić nowe słowo i użyć go kilkakrotnie.

OGLĄDANIE BAJECZEK

Wychodzę z założenia, że wszystko jest dla dzieci, także bajki, które puszcze są na tablecie. Oczywiście nie całymi dniami, ale zawsze w określonym czasie Liwia ogląda bajeczki na moim telefonie lub tablecie. Mamy swoje ulubione serie właśnie po angielsku, które Wam gorąco polecam. Są to krótkie, zazwyczaj około czterominutowe klipy: o kolorach, liczbach, kształtach, przyśpiewki i krótkie piosenki. Wpadają w ucho tak, że często ja sama chodzę i nucę. To właśnie z nich Liwia nauczyła się liczyć do 10 i potrafi powtórzyć podstawowe kolory.

Ulubione piosenki Liwii znajdziecie tu: Super Simple Songs.

Na początku wydawało mi się to bardzo nienaturalne, żeby używać języka obcego, ale im dłużej to robię i ćwiczę z nią, staje się to bardziej naturalne. Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak to, by z nauki dziecko czerpało dużo radości, a całość traktowało jako zabawę. Czytanie, śpiewanie i oglądanie wspólnie bajek to naprawdę fajna sprawa zarówno dla mamy, jak i dla dziecka, dlaczego więc nie spróbować tego w obcym języku. Dopóki nie pójdzie do szkoły a nauka nie stanie się obowiązkiem, takie spędzanie wolnego czasu to sama korzyść, która na pewno zaprocentuje w przyszłości!

12244217_10208028147842350_751252135_n

IMG_2711

IMG_2749-horz

IMG_2753-horz

IMG_2831-horz

12244024_10208019257540098_2064586705_n-horz

IMG_2819-horz

Liwcia, jak zawsze broi w spodenkach BUBA, a książeczki jakie czyta znajdziecie w Little Book House

  • http://martynag.pl/ MartynaG.pl

    Jedno jest pewne: języki obce dobrze przyswajać dziecku od jak najmłodszych lat. Ja byłam „nieosłuchana”, że tak to nazwę, i nawet język ang. sprawiał mi trudności. Chciałabym, by moim dzieciom było łatwiej

    • Monika Kampczyk

      wychodzę z podobnego założenia. to co wypracujemy teraz my, im zaprocentuje w życiu 🙂

  • http://chichotkitrzpiotki.pl Chichotki Trzpiotki

    Jakiś czas temu moja roczna Blanka dostała piłeczkę interaktywną dwujęzyczną. Pomyślałam najpierw że to głupie, jak dziecko nie gada jeszcze prawie wcale w swoim języku. ale jej się to bardzo podoba. Ewidentnie zauważa różnicę w języku, melodyce. Słuchamy też często i oglądamy pioseneczki z animacjami w języku angielskim na youtube. Bardziej zwracają uwagę małej… Ciekawe, czy to jej coś pomoże. Mam nadzieję, że nie utrudni. Ale w końcu dzieci z rodzin dwujęzycznych też jakoś muszą sobie radzić.

    • Monika Kampczyk

      Pamiętaj, że polskiego i tak się nauczy. Dobrze, że poruszyłaś temat rodzin dwujęzycznych, to najlepszy przykłąd na to, jak chłonny jest mały móżdżek 🙂

  • http://www.kiedymamaniespi.blogspot.com/ Katarzyna O

    Ciekawie się zapowiadają. 🙂 Musze się im bliżej przyjżeć za jakiś czas. 😉

  • sara

    No oczywiście że małe dziecko szybciej się nauczy i ma mniejszy problem z zapamiętywaniem wyrazów jak z polskim wiec język obcy dla dzieci musi być naprawdę łatwiejszy  portal Preply http://www.agathalover.com/p/blog-page_16.html