Jak nauczyć dziecko języka obcego?

lalka nauczycielka artyk interatywna

Kilkanaście (o nie, kilkadziesiąt!) lat temu, kiedy ja zaczynałam swoją edukację, angielski jako taki zaczynał się w zerówce. Były zabawy, rymowanki, pierwsze słówka. Dziś obserwuję, że coraz mniejsze dzieci potrafią rozmawiać w obcym języku, a dużo z nich jest od małego wychowywana w dwujęzycznych rodzinach? Czy to ma sens?

OCZYWIŚCIE! Jest to udowodnione naukowo, że mózg dziecięcy jest chłonny, jak gąbka i to najlepszy czas na przyswajanie wiedzy. Poprzez ciągłe dostarczanie nowych informacji, stymulujemy pracę mózgu, a co za tym idzie jego rozwój, dlatego dzieciaki do 7 roku życia są w stanie w bardzo krótkim czasie nauczyć się perfekcyjnie języków obcych. To zaowocuje w przyszłości, ponieważ maluchy będą zapoznane i osłuchane z językiem.

Sami widzicie, jesteśmy dosłownie otoczeni przez angielskie słówka, zwroty, które wkradły się w każde możliwe miejsce. To podstawa, bez której ciężko sobie wyobrazić funkcjonowanie. Znając angielski dogadamy się z każdym i dzięki temu,  świat mamy na wyciągnięcie ręki: możemy podróżować, poznawać ludzi z każdego zakątka ziemi, buszować po internecie, czytać co tylko nam się podoba, bo nie ogranicza nas bariera językowa.

I tu pojawia się ważne pytanie: jak nauczyć dziecko języka obcego? Odpowiedź jest banalna: przez ZABAWĘ, ZABAWĘ i jeszcze raz ZABAWĘ. Nie ma nic gorszego, niż zmuszanie do nauki, ponieważ przyniesie to zupełnie odwrotny efekt, a nasze dziecko szybko się zniechęci. Siedzenie i słuchanie monotonnych regułek jest zwyczajnie nudne, dlatego warto włączyć do tego i obraz, i dźwięk, i książki, i zabawki. Jeżeli zainteresujemy czymś malucha, to już połowa sukcesu!

PIOSENKI: jest mnóstwo rymowanek i piosenek typowo dla dzieciaków, w języku angielskim, ale co u nas się sprawdza? Zwykłe piosenki dla dużych 😉 czyli to, co leci w radio. Liwia uwielbia Dua Lipa i słuchamy jej dosłownie każdego dnia. Nie ukrywam, czasami są one z mało dziecięcymi zwrotami w tekście, ale takich staram się unikać, wolałabym żeby pięciolatka nauczyła się najpierw kolorów, a nie przekleństw 😉

BAJKI: tu wchodzi w grę niezastąpiony YouTube. Bogactwo bajek po angielsku jest niesamowite. Dziecko osłuchuje się z językiem, naturalnie uczy się akcentu, wyłapuje słówka- Liwia często pyta się mnie o coś co usłyszy. A mamusiu, co znaczy pretty, a co znaczy smile?  Uważajcie tylko, żeby dziecko nie zapędziło się w klikaniu po internecie, często pojawiają się pomiędzy normalnymi bajami rzeczy, których dorosły nie chciałby oglądać- tu należy mieć rękę na pulsie.

GRY: to co oferuje nam rynek, nie mieści się w głowie. Właściwie każdą grę, jaką znajdziemy po polsku, dostaniemy również po angielsku. Ja mogę polecić zwykłe, proste BINGO! Liwia dostała kiedyś od wujka bingo ze zwierzątkami w języku angielskim, dlatego grając wyłączamy język polski z głów i staramy się mówić wyłącznie w drugim języku. Co zyskujemy? Pół godziny rozmowy o zwierzakach. Pokażę Wam tę grę niebawem.

ZABAWKI: tego to jest ogrom. Edukacyjne miśki, komputery, samochody grające angielskie piosenki, śpiewające lalki. Dla każdego coś dobrego! A my, wiecie co mamy? LALKĘ NAUCZYCIELKĘ! Tak, prywatną panią, która przeprowadza prywatne lekcje w naszym domu 🙂  Lalka Nauczycielka Natalia- zna naprawdę wiele angielskich słówek, piosenek, rymowanek, kolorów. Pyta, jak nam minął dzień, a przy tym jest zawsze uśmiechnięta. Takiej lalki jeszcze nie było. Wystarczy nacisnąć jej brzuszek, a Pani Nauczycielka zaczyna rozmawiać: najpierw po angielsku, a po chwili przerwy tłumaczy po polsku.

lalka nauczycielka artyk interatywna

Co dokładnie potrafi?

  • Uczy cyferek i wykonywania prostych działań matematycznych – to najbardziej lubi Liwia- siada z kartką i zapisuje wyniki dodawania i odejmowania, przez co dodatkowo ćwiczymy i pisanie cyferek i matmę 🙂
  • Mówi wierszyk i śpiewa piosenkę o liczeniu – znowu ta matma 😉
  • Uczy dni tygodnia i śpiewa o nich piosenkę
  • Uczy pór roku  i opowiada o nich wierszyk
  • Uczy nazw części ciała i nazw owoców.

Lalka jest bardzo duża, ma niemal 50 cm, dlatego i dobrze spisuje się, kiedy bawimy się w szkołę, ale też jest często przytulana, pasuje też do wózka. Wygląda dostojnie- jak prawdziwa nauczycielka, widzicie te okulary? +100 do inteligencji 😉

NIEBIESKA LALKA NAUCZYCIELKA – TUTAJ!

RÓŻOWA LALKA NAUCZYCIELKA – TUTAJ!

lalka nauczycielka artyk interatywna

Wiecie, co jest też ważne dla mnie, jako mamy. Pomijając aspekty edukacyjne- lalka jest wykonana z bardzo dobrych materiałów. Zobaczcie na jej włosy, no zazdroszczę jej tego niesamowicie! Można je czesać, szarpać, a one nadal piękne i lśniące 🙂 Dostępna jest w dwóch wersjach: blondyneczka w niebieskiej sukience i brunetka w różowej.

Dzieciaki uczą się drugiego języka tak samo, jak pierwszego: słuchają, kodują i zapamiętują. Czy maluszki uczymy gramatyki języka polskiego? Nie! Zwracamy się do nich naturalnie, mówimy, otaczamy je językiem. To samo możemy robić z angielskim, niemieckim, francuskim i każdym innym. Przede wszystkim musimy też w sobie wyłączyć blokadę drugiego języka, sama tak mam, chociaż skończyłam filologię. Tak mocno chciałabym być poprawna, że boję się powiedzieć coś źle, żeby czasem się tak nie nauczyła.

Bawmy się językiem, bawmy się z dziećmi, a on sam, naturalnie pojawi się w ich życiu i mowie i ułatwi im przyszłość!

  • zyciejagodowe

    Bardzo dobry pomysł. Sądzę, że taka edukacja przynosi najlepsze korzyści

  • http://jazwyklamatkaa.pl Ja Zwykła Matkaa

    Bardzo naturalna metoda. A wiadomo takie rzeczy najlepsze. Nic na siłę, bo wtedy nic dobrego nie wychodzi

  • https://mamapodprad.pl/ Mama pod prąd

    Oczywiście. Nauka u dzieci tylko i wyłącznie przez zabawę. Mój syn wychowuje się w rodzinie dwujęzycznej (mąż jest Hiszpanem), ale niemal od urodzenia wprowadzamy synowi też język angielski, bez znajomości którego we współczesnym świecie jest się po prostu analfabetą.

  • Lady Shepard

    M. próbuje ze mną śpiewać po angielsku 🙂 Muszę z nim się pobawić, może sama wyszlifuję swoj warsztat, bo cienko z tym u mnie 😛

  • http://www.olomanolo.pl/ Olomanolo.pl

    Wow, ta lalka jest super. My zaczynaliśmy przygodę z angielskim dzięki kartom chyba Kapitan Nauka. Olkowi szło naprwadę fajnie.

  • http://fizjoterapiaholistycznie.pl/ Malwina Liszka

    A czy jest jakiś minimalny wiek, od którego można zaczynać naukę obcego języka?

  • http://elfnaczi.pl Elf Naczi

    Do dziś pamiętam, jak mama z tatą kupowali mi gazetki z królikiem Bugsem czy innymi postaciami z kreskówek i dzięki nim mogłam uczyć się języka przez zabawę. Mieszkałam na wsi i niestety nie miałam możliwości chodzenia na dodatkowe zajęcia, ale i tak do zerówki poszłam z całkiem niezłymi umiejętnościami – podstawówkę i gimnazjum przeszłam gładko, bez zająknięcia 🙂

    Dzieci rzeczywiście są jak gąbki, warto z tego korzystać i próbować uczyć je przez zabawę 🙂

  • http://poprostumama1986.blogspot.com/ Po prostu MAMA

    Fajna lalka. Dla dziewczynki bardzo dobry prezent.

  • Ewa Wróblewska

    Nauka języków obcych, to podstawa

  • Marta K.

    My będziemy uczyć się angielskiego poprzez gry 🙂 Mąż tak szkoli swój angielski, więc i córka pójdzie w tym kierunku 🙂