Dwór Droblin

dwor drobiln gdzie na wakacje z dzieckiem

Kajtuś, swoim pojawieniem się w naszym życiu, wprowadził niemałą rewolucję. Niby wszystko było wiadomo: będzie nowy człowiek, będą nowe obowiązki, trzeba się nauczyć życia w powiększonym składzie. Takie to proste, prawda? W końcu miałam na to całe 9 miesięcy, żeby przygotować się do nowej rzeczywistości. Bułka z masłem. W teorii! Praktyka to zupełnie coś innego 🙂

Przyzwyczailiśmy się do tego, ba zrobiliśmy się bardzo wygodni nawet, że Liweczka wszystko potrafi sama- wiek w końcu zobowiązuje 😉 Nie mówiąc o tym, że przesypia całe noce, używa noża i widelca, a w sklepie to i zakupy zrobi. A tu pojawia się taki mały gość, domaga się karmienia, całowania po dupce, rozmów w środku nocy, a najlepiej czuje się na wysokościach, tak około metra nad ziemią, opleciony rękami dookoła. I gdzie, ja się pytam, moje przespane noce się podziały? 😀 Tak, wiem, wiem, to wszystko minie i niedługo będzie stary i przyprowadzi mi narzeczoną, wiem, dlatego nawet te nieprzespane noce wybaczam mu po minucie i całuje po stopach, jak małego króla.

Fakt jest taki, że wiele się zmienia i na nowo trzeba się przyzwyczaić do rzeczywistości, którą tak naprawdę zdążyliśmy poznać kilka lat temu. Najlepiej przekonał się o tym mój mąż, kiedy przy okazji ostatniego naszego wyjazdu rzucił: idź ogarniać dzieci, a ja zapakuję wszystko do samochodu. W tej samej minucie pożałował swoich słów, choć może bardziej tego, że nie mamy przyczepki. Wyjazd z jednym dzieckiem, to bajka, z dwoma staję się troszkę komedią, co będzie z trójką? 😀 Ale tatuś napocił się, nastękał, przekładał walizy, torby i inne przydasie, jak klocki , aż po godzinie doszedł do perfekcyjnego załadowania bagażnika. I tu dobra rada na przyszłość- zróbcie sobie zdjęcie, jak to wszystko leżało, bo uwierzcie mi na słowo, nie było mu do śmiechu, kiedy pakowaliśmy się w drogę powrotną… 🙂

Tyle tytułem wstępu, bo tak naprawdę chcę Wam napisać, gdzie byliśmy na naszej pierwszej wycieczce w czwórkę.  Dostałam od Was wiele zapytań o to, co to za piękne i tajemnicze miejsce, a ja sama jestem oczarowana. Wybór hotelu był nieprzypadkowy, chcieliśmy uciec od codziennego zgiełku i najzwyczajniej w świecie odpocząć w ciszy. Góry odpadały, bo pod górkę i z górki z wózkiem to mordęga (przynajmniej dla mnie), morze za daleko. Kajtuś jest na tyle mały, że zależało nam na tym, by uniknąć majówki w zatłoczonym mieście, a dodatkowo musieliśmy pogodzić potrzeby niemowlaka i pięciolatki, tak by każdy z wyjazdu był zadowolony. Wybraliśmy Dwór Droblin w Leśniej Podlaskiej.

Dwór Droblin- miejsce prześliczne. Mały hotelik w odrestaurowanym dworze z XIX wieku, to takie połączenie tradycji z nowoczesnością. Można się poczuć niczym księżniczka, przechadzając się po pięknych ogrodach, a jednocześnie wypocząć w klimatyzowanym pokoju z baaaardzo wygodnym łóżkiem 😉 Cały obiekt to tak naprawdę hektary, na których znajduje się właśnie Dworek, stadnina koni, miejsce relaksu- SPA na wodzie, dwa jeziorka, park, plac zabaw dla dzieci, a także drugi, nowo powstały hotel wraz z salą biesiadną.

Okolice Leśniej Podlaskiej, cały ten rejon, to jedno z najczystszych miejsc w całej Polsce, dlatego tak dobrze jest tam „odetchnąć” od wszechobecnego smogu i zanieczyszczeń. Dookoła lasy, pola, łąki, jeziora, bardzo mało samochodów, cisza, spokój, słychać żaby, sarny biegają pod samym oknem hotelu, a bocianów, ile tam bocianów- aż strach się bać 😉

Dworek położony jest w bardzo dużym parku, nad dwoma stawami, więc kontakt z naturą mieliśmy na wyciągnięcie ręki. Dla mnie było to miejsce idealne, ponieważ i dla jednego i dla drugiego dziecka znalazłam to „coś”. Kajtuś, niemowlaczek w wózku, korzystał z długich godzin spacerów, a to nad jeziorkiem, a to w lesie, przy szumiącej fontannie, natomiast Liwia mogła się w tym samym czasie wyszaleć na placu zabaw, na plaży, ale przede wszystkim w stadninie.

A co w środku.. a w środku piękna architektura nawiązująca stylem do dawnych czasów, ale także odrobina nowoczesności. Pięknie zaaranżowany hol, na podłogach kalakata, ozdobna sztukateria i dosłownie chwytająca każdego za serce- oranżeria.

POKOJE

Zawsze marzyłam o tym, żeby mój dom przypominał dworek (jakieś niespełnione dziecięce fantazje ;)), dlatego buduję nowoczesną stodołę, hahahha. Żarcik. Ale tak, kto nie chciał być księżniczką, dworzanką, przechadzać się w długich sukniach po dworze, a przy wejściu mieć piękne filary? Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się spać w takim miejscu, dlatego ja sama byłam podekscytowana i zauroczona, nie mówiąc już o Liwii, która cały pobyt chciała chodzić w sukienkach 🙂

Pokój, który wynajmowaliśmy był apartamentem z kuchnią, łazienką, sypialnią i dużym salonem, co przy malutkim dziecku było strzałem w dziesiątkę (czy ja już wspominałam, że Kajtuś lubi sobie w nocy zrobić małą przerwę od spania ?;)). Zarówno kuchnia, jak i łazianka w pełni wyposażone, nawet w pralkę, co jest bardzo dużym udogodnieniem na wakacjach (przy hotelu jest plaża, a wiadomo, jak się z dziećmi z plaży wraca ;)).  Nasze lokum miało nawet kominek, który z całą pewnością w zimowe wieczory jest niezwykle klimatyczną i romantyczną alternatywą.

SPA na wodzie

Już Wam wcześniej pisałam, taki pobyt w SPA powinni dodawać w komplecie do porodu. Wyszłam zrelaksowana, uśmiechnięta i gotowa na kolejną bezsenną nockę 🙂 Dwór Droblin ma swoją Strefę Relaksu, która znajduje się w oddzielnym budynku, na środku jeziora! Tak, budynek zbudowany został na wodzie, z zamysłem takim by przypominał tratwę unoszącą się na wodzie… piękne, prawda?To połączenie wiejskiego stylu z luksusem nowoczesności. Ten zapach w środku- naturalne drewno + olejki, pachnące balsamy, no czułam się jak w niebie- dawno nie było mi tak „kosmetycznie” dobrze. Podczas gdy tatuś zabawiał naszą dwójkę, ja przez dwie bite godziny poddawałam się relaksującym masażom karku i stóp, a na mojej twarzy wchłaniała się odżywcza maseczka z witaminą C. Żyć nie umierać! A później zamiana i do SPA poszedł tatuś… taaak, przecież wytrzymał sam z dwójką, dlatego masaż mu się należał 😉 I to tak relaksujący, że pod kołderką piwną udało mu się nawet przysnąć 😉

W ofercie SPA znajduje się bardzo wiele zabiegów inspirowanych naturą i właśnie takich- ekologicznych i naturalnych składników znajdziemy w wykorzystywanych kosmetykach najwięcej. Piwko, torf, wino, zioła- to tylko niektóre z  darów natury (tak, napisałam to- wino jest darem natury, szkoda, że nie polewają do kieliszka przy masażu stóp – każda mamuśka wyszła by zrelaksowana i wesoła, że ho ho ;)), które tam znajdziemy, a uwierzcie mi rodzajów zabiegów, masaży czy kąpieli jest całe mnóstwo. Jeżeli chcecie poczytać więcej o Dworskich Terapiach Piękna zobaczcie tutaj!

KUCHNIA

Tu muszę, po prostu muszę zacząć od wyglądu restauracji, którą jestem totalnie oczarowana. Ściślej mówiąc od oranżerii, w której znajduje się sala restauracyjna. Jako pierwsze, co sunie mi się na myśl, to podziękowanie za olbrzymie okna w części sufitowej, dzięki którym wszystkie posiłki zjadaliśmy powolutku, rozkoszując się każdym kęsem, a nasz niemowlaczek… podziwiał niebo! Tak! Przez godzinę potrafił leżeć i patrzeć w górę, uśmiechać się, może widział aniołki? 🙂 Druga rzecz- to widoki. Jedząc pyszne dania patrzysz się na las, na pola i na stawy, nie ma nic bardziej odprężającego!

Serwowane dania nawiązują do miejscowych tradycji, ale podane w bardzo nowoczesnej wersji. Mnie urzekł totalnie (jadłam 3 razy!) makaron ze szpinakiem, suszonymi pomidorami w kremowym sosie- coś pysznego! Natomiast mój mąż zapytany o to, co mu najbardziej smakowało, nie mógł się zdecydować czy lica wołowe, czy pierogi z dziczyzną, czy może pstrąg z ziemniaczkami.. wszystko miało swój niepowtarzalny smak. Potwierdziłam sobie też, że Liwia jest do mnie bardzo podobna, jak w pierwszy dzień zasmakowała jej rybka, tak później chciała ją jeść codziennie.  Mało tego, „subtelnie” zwróciła kelnerowi uwagę, gdy w ostatni dzień zamiast ogórków, dostała marchewkę, wykrzykując „a gdzie moja mizeria?!„. 🙂

STADNINA

Koniki były jednym z najważniejszych kryteriów wyjazdu. Moja córka uwielbia konie, co naprawdę mnie dziwi, bo na widok biedronki i pająka potrafi uciec:) a przy takich wielkich okazach czuje się fantastycznie. Zrywa dla nich kwiatki i bez żadnego lęku podstawia rączkę pod wielkie zębiska…brrr! Ja czuje olbrzymi dystans do tych pięknych istot!

Przy hotelu znajduje się bardzo duża stadnina wraz z ujeżdżalnią, w której można jeździć na koniach, a także na kucykach. Zaraz obok są bardzo duże padoki, na których można podziwiać te zwierzaki siedząc na ławce, czy huśtając się na placu zabaw. Coś fantastycznego zarówno dla dorosłych, jak i dzieciaków.

Gdyby istniał teleport, wróciłabym tam w tejże chwili. Do tego czystego powietrza, śpiewu ptaków o poranku, do przelatujących zaraz nad głową bocianów… Przepiękne, klimatyczne miejsce, w którym naprawdę da się odpocząć- nawet z dzieciakami 😉 

 

ADRES

Dwór Droblin znajduje się w Leśnej Podlaskiej. Wszelkie informacje na temat hotelu znadują się na stronie internetowej www.dwordroblin.pl

  • Bea Miko

    Trzeba przyznać, że urocze miejsce 🙂 Piękne zdjęcia i w ogóle widać, że to był udany dzień 🙂

  • http://wposzukiwaniu.pl Ewelina | W poszukiwaniu

    Uwielbiam takie miejsca! Właśnie szukam czegoś na przedłużony weekend 🙂 i nie wiem czy nie pojadę do pięknego dworku, choć najpierw zobaczę jak daleko tam jest ode mnie. Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia!

    ps. CUDOWNE zdjęcia.

  • http://magicwordcherry.blogspot.com/ Ciekawska Magdalena

    Patrząc na zdjęciaogródku stwierdzić iż to malownicze miejsce

  • Żaneta Szot

    Piękne i urokliwe miejsce, mozna faktycznie tam odpocząć

  • http://www.autyzmbartka.pl Bartusiowy Blog

    Rzeczywiście niesamowite miejsce! Muszę się mu bliżej przyjrzeć 🙂

  • Asia/ LemurPodróżnik

    Wygląda bardzo fantastycznie! Z dala od zgiełku i blisko natury! Ślicznie tam po prostu:)

  • https://www.monime.pl Monime.pl – o mandze i anime

    To co lubię: piękny stary dworek, strefa dla spokoju i konie <3

  • MorDynie Naturalnie

    Pięknie Pani pisze, ale Dwór Droblin nie znajduje się w Leśnej Podlaskiej a w … Droblinie, wcale nie takiej małej wiosce 7 km od Leśnej Podlaskiej. Miejsce jak najbardziej również polecam.