Będziemy mieć bliźniaki!

Wakacje! Z jednej strony cudowny czas spędzony w domu, a z drugiej… cóż, ciężko to przyznać, ale niejednokrotnie nuda dla dzieciaków. Zwłaszcza w momencie, kiedy panują nieziemskie upały, albo zaskakuje nas ulewa. Czas wolny od przedszkola fajnie spędzać na luzie i dać wytchnienie maluchom od porannego wstawania, ale to takie dni próby dla kreatywności rodziców- wymyślanie nowej zabawy, angażujących zajęć. Nie mówię, że tęsknię za przedszkolną rutyną (no może troszkę ;)), ale wdzięczna jestem za każdy znaleziony pomysł na inną zabawę, niż to, co zazwyczaj robimy w domu…

Ostatnio po upalnej burzy mózgów, postanowiłam zrobić Liwii niespodziankę i urządzić jej na ogrodzie zabawę w  poszukiwanie przygód. Specjalnie na tę okazję miała ubrać się tak, jak na safari, zabrać ze sobą lornetkę i czekać na moje instrukcje. Tupała nogami i czekała z niecierpliwością na to, co będzie się dalej działo 🙂  A dzieciom tak niewiele trzeba, żeby mieć niesamowitą frajdę!

Po całym ogrodzie pochowałam jej jajeczka Hatchimals z 3 serii (tym razem w żółtych skorupkach). Przy okazji Świąt Wielkanocnych pokazywałam Wam, że dostała swoje pierwsze jajeczka ze zwierzakami i od tamtego czasu zaczął się szał na te małe stworki. Szukanie jajek, bajki na YouTube ( Hatchimals mają swój serial – https://www.youtube.com/watch?v=3EOP58IxECY&list=PLuakkDQJ6JmX05ZKwCISN-fmdVgdcTVfs), opieka nad zwierzakami. Moja niespodzianka miała dalszą część na tych wakacjach. Gdzie się nie obejrzała, były ONE! To pod krzaczkiem, to na drzewku, pod listkiem. Jej zadaniem było odnaleźć je wszystkie i z czułością wykluć ze skorupek. To niezwykle proste- wystarczy w rączkach rozgrzać jajeczko, a ono pod wpływem pocierania pęka! Możecie sobie wyobrazić ten poziom ekscytacji? To jedne z takich zabawek, które same w sobie są niespodzianką  i wielką niewiadomą. Uruchamiają pokłady wyobraźni i sprawiają, że zabawa jest bardzo długa i nieprzewidywalna!

Z jajeczek wychodziły cuda: kolorowe stworki z brokatowymi skrzydełkami.  I tak nasza rodzina powiększyła się o kilkanaście nowych istot – kolorowych Hatchimals. Przepadłyśmy w ich magii i niesamowitej krainie Hatchopii.

Ale co z tymi bliźniakami?

Trzecia seria Hatchimals jest zdecydowanie najlepsza, jak do tej pory, ponieważ… w jajeczkach można odnaleźć pary zwierzaków- bliźniaki! 🙂 Dwie zabawki w jednym jajeczku, czad, prawda? Są tak słodkie i mają przepiękne buziaki 🙂 Oprócz bliźniaków pojawiają się najlepsi przyjaciele, drużyny, rodzinki, a także całkowicie nowe krainy Hatchopii. Jednym słowem, są to zabawki już nam znane, ale bardzo różnią się od poprzednich serii. Bliźniaki potęgują zabawę, dodając smaczku i jeszcze większego zaciekawienia przy wykluwaniu. Liwia piszczała przy każdym jajeczku, że tam tam na pewno będzie ich więcej, że będą siostrzyczki! I faktycznie udało nam się zebrać aż trzy pary bliźniaków!

Nowi przyjaciele!

Oprócz bliźniaczych zwierzaczków, w tej serii możemy odnaleźć najlepszych przyjaciół. Na plakacie kolekcjonerskim odnajdujemy zwierzaczka, który nam się wykluł i przy nim znajduje się informacja, jak nazywa się i wygląda jego bratnia dusza- dzieciaki mają wtedy cel- znaleźć najlepszego koleżkę 🙂

Przedszkole dla zwierzaczków!

Liwia jest takim zdecydowanym typem kolekcjonera. Największą radość sprawiają jej właśnie zabawki, które można łączyć w pary, tworzyć rodzinki, albo grupki przyjaciół i jeżeli się czymś naprawdę zainteresuje będzie odkładała każdy grosik z kieszonkowego, by jej kolekcja była pełna. Do Hatchimals dołączony jest plakat kolekcjonerski, na którym odznacza się te figurki, które udało się trafić. Jest ich 100 (tak, jest co zbierać, dlatego poszukiwania znów powtórzymy za jakiś czas :))  więc zainteresowanie zabawką trwa bardzo, ale to bardzo długo 🙂

Dlatego wiem, że warto zainwestować we wszelkie dodatki i gadżety związane z daną zabawką. Dla Hatchimals wiecie co mamy? Przedszkole 🙂 Jest to taki domek dla wyklutych zwierzaczków, z karuzelami, huśtawkami i miejscem, w którym można wyeksponować nasze okazy. Co więcej, na środku tego domku znajduje się, jak mówi Liwia, „wykluwaczka” 🙂 Wygląda, jak kwiatuszek, troszkę może jak drzewko, ale służy do tego by pomóc w wykluciu się zwierzaka 🙂

Gdzie kupić 3 serię Hatchimals?.

Pewnie będziecie szukać tych stworków, więc zdradzę Wam, że jajeczka dostępne są w wielu sklepach z zabawkami, w bardzo różnych konfiguracjach: 2-pak, 2- pak z gniazdkiem, 4-pak i 12-pak! Ja ostatnio wszystkie zakupy robię z Liwcią, więc nic by się przed nią nie ukryło 😉 Zwierzaków szukałam online, i tak,  zamówić można je np. tu: krainazabawy.pl lub tu: bajkolandia.sklep2.pl

To nasze safari było jednym z fajniejszych momentów wakacji- Liwia podekscytowana, zadowolona biegała na ogrodzie, Kajtuś przyglądał się z zaciekawieniem, chcąc upolować kolorowego stworka, a ja patrzyłam na te dwa moje zadowolone cuda 🙂

Mam już pomysł na kolejną zabawę, ale to już na jesień, bo doszły mnie słuchy, że rodzina Hatchimals będzie jeszcze większa…! Nie mogę się doczekać! 🙂

  • Wielopokoleniowo 3

    Urocze zabaweczki i piękna modelka 😉

    • http://www.kamperki.com Monika Kampczyk

      w imieniu modelki dziękuję 🙂

  • Danuta Brzezińska

    Jakie teraz są fantastyczne zabawki, a ten pomysł z chowaniem jest swietny. Tyle radości jak dziecko znajduje:-)

    • http://www.kamperki.com Monika Kampczyk

      dokładnie- radość dla niej i dla mnie 🙂

  • Pat Dream

    Jakie fajne te zabaweczki !;) I piękne zdjęcia.

  • Sarna

    warto pielęgnować w sobie dziecko i też czerpać frajdę z prostych aktywności, bawić sie codziennością 🙂 czesto z tego wyrastamy niestety

  • Odjechanestudia

    każdy z nas w jakimś stopniu zawsze jest dzieckiem

  • Mama Tosiaczka

    Wspaniały pomysł na zabawę, świetne zdjęcia.Nie słyszałam o tych jajeczkach.Nie wiem czy zaciekawiłyby mojego 3-latka, chyba że znalazlyby się ram dinozaury 🙂 To może…może… 🙂

  • Irena Omegard

    Miałam w domu przedszkolaka przez ponad miesiąc. Wiem jakie to wyzwanie.Nie posiadam ogrodu.Pozostają place zabaw. Co do tych jajek niespodzianek. Mój przedszkolak ma kilka tysięcy zabawek .Osobiście policzyłam. każdy przynosił w prezencie ,jajko niespodziankę.Tego nie popierałam i nie popieram.

    • http://www.kamperki.com Monika Kampczyk

      Hmm, może podobnie brzmi jajko niespodzianka i jajko Hatchimals, ale w zamyśle jest to zupełnie inna zabawka. Jajek z czekoladą też jest u nas trochę, ale nie są to tak wartościowe zabawki, jak te, i nie mówię tego w odniesieniu do wartości pieniężnej.

  • http://savethemagicmoments.pl/ Save the Magic Moments

    Rozumiem, że tytuł do ściągnięcia uwagi? Nie znam tych jajeczek. Widzę. Że warto się przyjrzeć.

    • http://www.kamperki.com Monika Kampczyk

      tak, zdecydowanie warto się przyjrzeć!

      • http://savethemagicmoments.pl/ Save the Magic Moments

        🙂